Dramatyczne zdarzenie po godzinie 21:00
Do niebezpiecznego incydentu doszło w Świnoujściu po godzinie 21:00 na terenie Basenu Północnego. Ciemny SUV wpadł do kanału portowego w rejonie ogrodzenia SAR. W pojeździe znajdował się mężczyzna, który zdołał samodzielnie wydostać się z auta i dopłynąć do brzegu.
Walka o życie i szybka reakcja służb
Z relacji świadków wynika, iż kierowca najpierw wydostał się z pojazdu, następnie wszedł na jego dach, a potem skoczył do wody i dopłynął do brzegu. Samochód przez pewien czas dryfował, oddalając się od nabrzeża, po czym zatonął około 50 metrów dalej.
Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. W akcji uczestniczyła policja, straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz jednostki Straży Granicznej. W rejon zdarzenia dopłynęła również pilotówka, która wsparła działania prowadzone na wodzie.
Stan kierowcy i działania po zdarzeniu
Mężczyzna opuścił wodę o własnych siłach. Na brzegu został zabezpieczony przez ratowników, którzy okryli go folią termiczną w celu zapobieżenia wychłodzeniu organizmu. Następnie samodzielnie przeszedł do karetki pogotowia.
Według informacji z miejsca zdarzenia nie było konieczności przewiezienia go do szpitala. Po zakończeniu czynności medycznych znajdował się w radiowozie policji. Wstępne ustalenia wskazują, iż w chwili zdarzenia był sam w pojeździe.
Samochód na dnie kanału
Pojazd został zlokalizowany pod wodą przez Straż Graniczną. Z przekazanych informacji wynika, iż nie znajduje się on na torze wodnym i nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla żeglugi. W związku z tym tej samej nocy nie planowano jego wydobycia.
Czekamy na oficjalne ustalenia
Na tę chwilę nie są znane dokładne przyczyny zdarzenia. Policja prowadzi czynności wyjaśniające, które mają ustalić, w jaki sposób samochód znalazł się w wodzie oraz czy doszło do naruszenia przepisów.


1 godzina temu










