Ile pieniędzy w 2025 roku poszło na propagandę w Świnoujściu? Prezydent ujawnia kwotę, ale przez cały czas nie mówi całej prawdy
Na początku 2025 roku złożyliśmy wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej wydatków na promocję i propagandę w Urzędzie Miasta Świnoujście. Pytanie było proste: ile pieniędzy podatników prezydent miasta przeznaczyła na działania wizerunkowe w 2025 roku.
Odpowiedź nie była ani szybka, ani transparentna.
Prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska najpierw odmówiła przekazania informacji, domagając się… uzasadnienia, dlaczego obywatele chcą wiedzieć, na co wydawane są publiczne pieniądze. To działanie budzi poważne wątpliwości prawne.
„Proszę podać, po co wam ta wiedza” zdaje się pytać przerażona urzędniczka
Po wezwaniu do uzupełnienia wniosku jasno wskazaliśmy cele publiczne:
-
kontrola wydatkowania środków publicznych,
-
prawo obywateli do wiedzy,
-
transparentność działań władz samorządowych.
Mimo to urząd przez cały czas zwlekał z odpowiedzią. Dopiero po kolejnym piśmie – wezwaniu do bezzwłocznego ujawnienia informacji – w dniu wczorajszym otrzymaliśmy odpowiedź.
Kwota jest ogromna. I to jeszcze nie wszystko
Już dziś możemy powiedzieć jedno: ujawniona suma jest przerażająca. Skala wydatków na promocję i propagandę w 2025 roku znacząco przekracza to, czego mogliby spodziewać się mieszkańcy.
Co więcej:
-
nie jest to pełna informacja,
-
nie ujawniono kosztów utrzymania osób odpowiedzialnych za propagandę miasta i jednocześnie pracujących w mediach co kwotę może zwiększyć o ogromną usunę
-
brakuje danych o łącznych kosztach personalnych, dodatkach, umowach i współpracownikach.
Innymi słowy: pokazano tylko fragment obrazu.
Transparentność tylko na papierze
Prezydent miasta przez cały czas ukrywa realną skalę finansowania propagandy, rozbijając wydatki na kategorie i pomijając najważniejsze elementy, które w rzeczywistości składają się na cały system promocji władzy.
Mieszkańcy Świnoujście mają prawo wiedzieć:
-
ile kosztuje ich utrzymanie aparatu propagandowego,
-
ile pieniędzy idzie na poprawianie wizerunku władzy zamiast na realne problemy miasta,
-
kto i za jakie pieniądze odpowiada za przekaz medialny.
Co dalej?
Dokumenty są w tej chwili analizowane. Pełne zestawienie kwot, nazw podmiotów i mechanizmów finansowania opublikujemy w najbliższym czasie. Już teraz jednak wiadomo, iż bez dalszej presji społecznej i medialnej pełnej prawdy mieszkańcy by nie poznali.
To nie jest kwestia polityki.
To jest kwestia uczciwości, jawności i szacunku do pieniędzy publicznych
Pamiętajcie Tylko prawda jest ciekawa

2 godzin temu










