System kaucyjny działa, ale z wadami

1 dzień temu
Zdjęcie: Fot. Wiktor Taszłow - Radio Kielce


Coraz więcej butelek ze znakiem kaucji pojawia się w sklepach. System kaucyjny wdrożony 1 października 2025 roku, dopiero teraz zaczyna być odczuwalną zmianą dla konsumentów. Pojawiają się też pierwsze problemy – te widzą zwłaszcza oddający butelki, jak i właściciele mniejszych sklepów.

W wielkopowierzchniowych sklepach system kaucyjny działa. Ze zwrotomatów korzystają już m.in. klienci sklepu Aldi na Alei Solidarności oraz Lidla na Śląskiej w Kielcach. Wiele osób wskazywało, iż choć są otwarci na zmianę, jeszcze nie trafili na asortyment z kaucją. Byli też tacy, którzy regularnie oddają butelki w wyznaczonych miejscach, choćby jeżeli te nie mają specjalnych etykiet.

Opinie na temat systemu są różne – wiele osób podkreśla, iż idea jest słuszna, natomiast wdrażanie systemu ma wady. Nie działa on we wszystkich sklepach, zwłaszcza mniejszych na osiedlach czy na wsiach, poza tym zwrotomaty nie przyjmują wszystkich butelek – w tej chwili jest problem, gdy te pochodzą z innych sklepów.

Fot. Wiktor Taszłow – Radio Kielce

Lidia Fafara, kierownik sklepu Aldi w Kielcach mówi, iż w ostatnim czasie wzrosła liczba kaucyjnego asortymentu.

– Zapełniliśmy już 4 worki butelkami kaucyjnymi. Towar ze znakiem kaucji także trafia już na nasze sklepowe półki. Nie wszystkie wody i piwa go mają, więc produkty są mieszane. Klienci jednak zdążyli się już zaznajomić z systemem i wiedzą, jak postępować z butelkami – zaznacza.

W Lewiatanie przy ulicy Jarzębinowej w Kielcach produktów kaucyjnych na półkach nie ma, takie z kolei pojawiają się kieleckich Żabkach. Pani Agnieszka, ekspedientka powiedziała nam, iż tych w ostatnim czasie przybyło.

– Klienci oddają butelki i puszki dokładnie w taki sam sposób jak butelki po piwie. W okresie okołoświątecznym się to wzmożyło. Przybywa asortymentu ze znakiem kaucji, więc siłą rzeczy ludzie oddają butelki – mówi.

Odwiedziliśmy też inne mniejsze osiedlowe sklepy, gdzie właściciele wskazywali na problemy – to przede wszystkim brak miejsca na składowanie butelek oraz smród utrzymujący się w sklepach po przyjęciu puszek po piwie.

Fot. Wiktor Taszłow – Radio Kielce

Jak mówią eksperci, butelek z kaucją spotykać będziemy coraz więcej, bo wraz z końcem 2025 roku zakończył się tzw. okres przejściowy, a więc czas gdy producenci mogli wprowadzać na rynek napoje w starych, niekaucyjnych opakowaniach. Sklepy przez cały czas je sprzedają, ale do wyczerpania zapasów. Jak mówi Zygmunt Ochał, wiceprezes Krajowego Systemu Kaucyjnego Zwrotka S.A, w pierwszym kwartale 2026 rynek zaleją butelki kaucyjne.

– Konsument zobaczy, iż ten system działa naprawdę. Będzie coraz więcej butelek, za które zapłaci kaucję i które będzie mógł oddać w dowolnym punkcie prowadzącym zbiórkę opakowań i tym samym odzyskać zapłaconą przy zakupie kaucję – mówi.

Obowiązek zbiórki opakowań po napojach dotyczy wielkopowierzchniowych sklepów (powyżej 200 m.kw.), ale coraz więcej mniejszych sklepów dobrowolnie przystępuje do systemu.

Kinga Rodkiewicz z Fundacji Odzyskaj Środowisko przypomina, iż dziś warto zwracać uwagę na to, czy kupowany przez nas napój ma symbol kaucji. Aby opakowanie kaucyjne zwrócić, nie wolno go zgniatać. Opakowanie wrzucamy do specjalnych pojemników, czyli zwrotomatów, a w przypadku ich braku – możemy je oddać przy kasie. W zamian otrzymamy zwrot kaucji – 50 gr lub 1 złotówkę w zależności od rodzaju opakowania.




Idź do oryginalnego materiału