Przez lata był to jeden z najbardziej charakterystycznych widoków witających podróżnych wychodzących z dworca Łódź Fabryczna. Modernistyczny gmach Łódzkiego Domu Kultury, a przed nim pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego. Teraz ten obraz może przejść do historii. Wszystko przez projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który trafił do Rady Miejskiej.
Dokument dotyczy części Nowego Centrum Łodzi, w rejonie ulic Sienkiewicza, Kilińskiego i Tuwima. Zakłada między innymi poważne zmiany na miejskim terenie przed ŁDK.
Sześć kondygnacji przed zabytkowym gmachem. „To skandaliczna decyzja”
Dotychczasowy plan przewidywał w tym miejscu trójkątny teren przeznaczony pod zabudowę usługową. Nie został on jednak sprzedany ani zabudowany. Teraz miasto chce powiększyć go około dwukrotnie, częściowo kosztem skweru prof. Władysława Raczkowskiego.
Zmieni się również przeznaczenie działki. Oprócz usług dopuszczona zostanie zabudowa mieszkaniowa, a maksymalna wysokość budynku ma wynieść 19 metrów. Nowy obiekt mógłby stanąć zaledwie około 30 metrów od Łódzkiego Domu Kultury.
Przeciwko takim planom protestuje łódzki radny Kosma Nykiel.
- Moim zdaniem to decyzja skandaliczna. Projekt uchwały w tej sprawie trafił już do Rady Miejskiej, więc podejrzewam, iż zostanie poddany pod głosowanie na najbliższej sesji
- mówi.
Jak tłumaczy, wcześniejsze założenia przewidywały w tym miejscu budynek o połowę niższy i pozostawienie części zieleni.
- Teraz może tu stanąć budynek o wysokości 19 metrów, czyli około sześciu kondygnacji. W ten sposób całkowicie zasłoni zabytkowy gmach Łódzkiego Domu Kultury, a także pomnik marszałka Piłsudskiego. Przecież to właśnie ten widok witał podróżnych wychodzących z dworca Łódź Fabryczna
- podkreśla radny.
ŁDK zniknie z widoku?
Sprawę nagłośnił również facebookowy profil „Przestrzeń dla Łodzi”, zajmujący się estetyką i ładem przestrzennym miasta. Przytoczono tam fragment rozstrzygnięcia uwag do projektu planu, w którym wiceprezydent Łodzi Adam Pustelnik uzasadnia proponowane zmiany.
Zdaniem magistratu nowa zabudowa pozwoli nadać placowi przed ŁDK bardziej kameralny charakter i lepsze proporcje.
„Ekspozycja elewacji wschodniej ŁDK z Placu Bronisława Sałacińskiego nie jest korzystna z uwagi na znaczną dysproporcję odległości od eksponowanego obiektu i jego gabarytów”- czytamy w uzasadnieniu przytoczonym przez profil.
Według tego uzasadnienia, wiceprezydent argumentuje także, iż nowy budynek pozwoli przymknąć widok od strony placu Sałacińskiego i alei Rodziny Poznańskich oraz uporządkować pierzeję ulicy Kilińskiego.
Innego zdania jest Kosma Nykiel, który uważa, iż miasto przedkłada potencjalne zyski ze sprzedaży gruntów nad zachowanie dotychczasowego charakteru tego miejsca.
- Mam wrażenie, iż miasto robi wszystko, by jak najwięcej zarobić na sprzedaży działek deweloperom. A przecież nie temu powinno służyć planowanie przestrzenne. Nie przyłożę do tego ręki i nie zagłosuję za zmianą planu w takiej formie
- zapowiada radny.
Na razie nic nie jest przesądzone. Najpierw projekt muszą przyjąć radni. Dopiero później możliwa będzie realizacja inwestycji zgodnej z nowymi zapisami, jeżeli miasto zdecyduje się przeznaczyć grunt pod zabudowę.
O powody zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, dopuszczenie w tym miejscu zabudowy o wysokości do 19 metrów oraz ewentualną sprzedaż miejskiego terenu zapytaliśmy Urząd Miasta Łodzi. Czekamy na odpowiedź magistratu.
https://tulodz.pl/na-sygnale/jaguarem-przez-rozkopane-torowisko-w-lodzi-policja-zatrzymala-52-latka/GhI0hATiCS1m5Eg1BtJW
2 godzin temu












