Nastroje wokół Ibrox Stadium są najgorsze od miesięcy. Szkocki gigant „nie podnosi głowy po czwartku” – po wyjazdowej porażce z Jagiellonią. W niedzielnym meczu Premiership podopieczni Dereka McInnesa ulegli na własnym boisku Hibernian 1:2. Mecz miał dramatyczny przebieg: gwałtownie stracona bramka z kontrowersyjnego rzutu karnego, cudem wywalczony remis w końcówce po samobójczym golu i bierna gra w doliczonym czasie, która pozwoliła rywalom wyprowadzić decydujący kontratak. Szkockie media nie pozostawiają na zespole suchej nitki, krytykując go za powolne, przewidywalne granie i koszmarne błędy w obronie.
Szkocka prasa: To była katastrofa
Dziennikarze na Wyspach Brytyjskich wprost wskazują, iż Rangersi nie są faworytami do awansu. W mediach dominuje rozczarowanie postawą drużyny z Glasgow przy jednoczesnym uznaniu dla organizacji gry białos

1 godzina temu














