W roku szkolnym 2025/2026 do polskich szkół trafiło 735 tys. nowoczesnych urządzeń elektronicznych. Styczniowe mrozy i śnieżyce, które zmusiły dyrektorów do zamknięcia setek placówek, pokazały, iż inwestycja była strzałem w dziesiątkę. Wiele szkół doceniło nowy sprzęt, gdy termometry spadły do minus 20 stopni, a dzieci musiały pozostać w domach. Luty może przynieść podobne wyzwania – prognozy nie pozostawiają złudzeń.

Fot. Shutterstock
Ministerstwo Cyfryzacji ogłosiło przetarg na 735 tys. urządzeń elektronicznych – laptopów, laptopów przeglądarkowych i tabletów – które miały trafić do szkół w całej Polsce w roku szkolnym 2025/2026. Wartość sprzętu to 1,41 mld zł netto, a finansowanie pochodzi z Krajowego Planu Odbudowy. Wsparcie objęło ponad 17 tys. szkół.
Zakupiono dokładnie 404 250 laptopów, 110 250 laptopów przeglądarkowych oraz 220 500 tabletów. Pierwsze dostawy ruszyły na przełomie 2025 i 2026 roku. Urządzenia zostały przekazane na własność organom prowadzącym szkoły i mają być używane przez uczniów podczas zajęć. W wyjątkowych sytuacjach szkoła może użyczyć sprzęt uczniowi do domu – na przykład podczas nauki zdalnej.
Styczeń 2026: najzimniejszy miesiąc od 16 lat
Styczeń 2026 okazał się najzimniejszym styczniem od 2010 roku. Temperatura była średnio ponad 3 stopnie poniżej normy wieloletniej. W północno-wschodniej Polsce śnieg leżał nieprzerwanie od prawie miesiąca, a mróz nie odpuszczał choćby w dzień. Termometry w niektórych regionach pokazywały choćby minus 28 stopni Celsjusza.
Intensywne opady śniegu i niebezpieczne warunki na drogach sparaliżowały wiele województw. Służby komunalne pracowały na pełnych obrotach, ale kierowcy musieli mierzyć się z gołoledzią i zaspami. Zamknięto 299 szkół w całej Polsce – sytuacja była najbardziej dotkliwa w województwach wschodnich i północno-wschodnich.
Dyrektorzy szkół wykorzystali przepisy pozwalające na zawieszenie zajęć stacjonarnych, gdy temperatura w pomieszczeniach szkolnych spada poniżej 18 stopni Celsjusza lub gdy warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu uczniów. W gminie Kozłowo w województwie warmińsko-mazurskim spadło od 70 do 80 cm śniegu, co całkowicie zablokowało drogi. Szkoły przechodziły na naukę zdalną.
Nowy sprzęt pokazał swoją wartość
To właśnie wtedy nowe laptopy i tablety okazały się bezcenne. Wiele szkół doceniło nowoczesne urządzenia podczas styczniowych mrozów i śnieżyc, gdy uczniowie musieli pozostać w domach. Placówki, które otrzymały sprzęt w ramach programu, mogły błyskawicznie przejść na nauczanie zdalne bez chaosu i problemów technicznych.
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej, szkoła powinna zorganizować zajęcia zdalne najpóźniej do trzeciego dnia od zamknięcia placówki. Dostęp do sprawnych laptopów i tabletów pozwolił spełnić ten wymóg bez przeszkód. Uczniowie dojeżdżający do szkół otrzymywali zadania online, a nauczyciele prowadzili lekcje z domu.
W starszych budynkach szkolnych, gdzie systemy grzewcze nie radziły sobie z ekstremalnym mrozem, nowy sprzęt umożliwił kontynuację nauki bez ryzyka dla zdrowia dzieci. Szczególnie na terenach wiejskich, gdzie transport szkolny nie mógł funkcjonować z powodu zasp śnieżnych, laptopy stały się jedynym łącznikiem między szkołą a uczniem.
Sprzęt spełnia ministerialny standard
Wszystkie urządzenia zakupione w ramach programu spełniają standardy określone przez Ministra Edukacji w rozporządzeniu z 19 lutego 2025 roku. Parametry techniczne zostały dostosowane do potrzeb szkół oraz realizacji nowej podstawy programowej. Sprzęt pozwala uczniom rozwijać kompetencje cyfrowe – dziś tak samo niezbędne jak umiejętność czytania i pisania.
Postępowanie przetargowe zostało przeprowadzone w podziale na trzy kategorie: laptopy, laptopy przeglądarkowe oraz tablety. Każdy typ urządzenia uwzględniał osobne postępowania w 73 podregionach, zgodnie z klasyfikacją GUS. Wyłanianie dostawców odbyło się w czterech turach – dwie pierwsze zostały już rozstrzygnięte.
Luty 2026: prognozy nie pozostawiają złudzeń
Prognozy na luty 2026 nie są jednoznaczne, ale meteorolodzy ostrzegają przed kolejnymi ekstremalnymi zjawiskami. W zależności od modelu, możemy spodziewać się albo kontynuacji srogiej zimy z mrozami sięgającymi choćby minus 35 stopni Celsjusza (szczególnie około 13-14 lutego), albo gwałtownych odwilży z problemami gołoledzi i podtopieniami.
Początek lutego ma przynieść rozbudowę wyżu wschodnioeuropejskiego, który sprowadzi kolejną porcję mroźnego powietrza. Na północnym wschodzie Polski temperatura w nocy może lokalnie spaść do minus 22 stopni, a w dzień nie przekroczyć minus 5 stopni. To oznacza, iż szkoły mogą ponownie stanąć przed decyzją o zawieszeniu zajęć stacjonarnych.
Niektóre prognozy wskazują na burze śnieżne i intensywne opady, które mogą sparaliżować komunikację. Inne modele przewidują gwałtowne przejścia przez zero – najpierw mróz, potem nagłe ocieplenie do 5-10 stopni, co spowoduje topnienie śniegu i marznącą mżawkę tworzącą gołoledź. Taka pogodowa huśtawka to poważne wyzwanie dla służb drogowych i szkół.
Szkoły muszą być gotowe na różne scenariusze
Końcówka lutego może przynieść trwałe ocieplenie – śnieg zacznie gwałtownie topnieć, a temperatury w dzień mogą osiągnąć 5-7 stopni. Jednak do tego czasu czekają nas tygodnie nieprzewidywalnej aury. Modele długoterminowe nie są zgodne co do szczegółów, ale jedno jest pewne – luty będzie dynamiczny i pełen niespodzianek.
Dyrektorzy szkół śledzą komunikaty IMGW i muszą być przygotowani na szybkie reagowanie. W wielu regionach, szczególnie na wschodzie i północnym wschodzie, mróz może utrzymać się przez cały miesiąc. Tam właśnie dostęp do laptopów i tabletów będzie najważniejszy dla zapewnienia ciągłości nauki.
Zdalna nauka jako standard
Pandemia COVID-19 nauczyła polską edukację, iż szkoły muszą być gotowe na nauczanie zdalne w każdej chwili. Tegoroczna zima potwierdza tę lekcję. Ekstremalne warunki pogodowe przestają być wyjątkiem, a stają się regularnym elementem zimowych miesięcy.
Program wyposażenia szkół w nowoczesny sprzęt to nie tylko inwestycja w kompetencje cyfrowe uczniów, ale przede wszystkim zabezpieczenie ciągłości kształcenia. Gdy temperatura spada poniżej normy lub śnieżyce blokują drogi, laptopy i tablety pozwalają uczniom pozostać w kontakcie ze szkołą bez ryzyka dla zdrowia.
Ministerstwo Cyfryzacji planuje kontynuację programu. Oprócz sprzętu dla uczniów, w 2025 roku przekazano prawie 534 tys. bonów o wartości 2,5 tys. zł na zakup komputerów przenośnych dla nauczycieli. Na 2026 rok zaplanowano dostarczenie 100 tys. zestawów do nauczania zdalnego oraz wyposażenie szkół w 16 tys. laboratoriów sztucznej inteligencji lub laboratoriów STEM.
Co czeka nas w najbliższych tygodniach?
Śledząc prognozy meteorologiczne, trzeba mieć na uwadze, iż dokładne przewidywanie pogody na więcej niż kilka dni do przodu jest bardzo trudne. Sytuacja baryczna nad Europą jest dynamiczna – blokady wyżowe przeplatają się z głębokimi niżami atlantyckimi. To sprawia, iż warunki mogą się zmieniać z godziny na godzinę.
Jedno jest pewne: zimowa garderoba jeszcze długo będzie potrzebna, a szkoły muszą być przygotowane na każdy scenariusz. Laptopy i tablety, które trafiły do placówek w roku szkolnym 2025/2026, mogą okazać się jednym z najważniejszych narzędzi przetrwania tegorocznej zimy. Styczniowe mrozy to udowodniły. Luty może przynieść kolejny sprawdzian.

2 godzin temu














