Napisał do nas Czytelnik, którego po godzinie 4:30 rano zablokował przejazd kolejowo-drogowy na al. Piłsudskiego.
– Jeżdżę tą trasą do pracy po kilka razy w tygodniu i doskonale wiem, iż o tej porze żaden pociąg tu nie jeździ – opowiada zniecierpliwiony kierowca. – Stoję przed zamkniętym szlabanem, minęły trzy minuty, potem pięć, w końcu dziesięć. Żadnego pociągu, żadnego ruchu, a rogatki ani drgną. W końcu odpuściłem, wycofałem auto i musiałem nadrabiać drogi okrężną trasą przez Sikorskiego, Kolejową i Geodetów.
gwałtownie okazało się, iż problem nie dotyczył tylko jednego miejsca. Awaria dotknęła przejazd także przy ulicy Poznańskiej. Kolejarze tłumaczą, iż winna jest wyłącznie pogoda i pioruny, które sparaliżowały urządzenia sterujące rogatkami.
- Po nocnej burzy we czwartek 6 sierpnia, o godz. 5:39, doszło do awarii urządzeń na przejazdach kolejowo-drogowych w al. Piłsudski









