Pyton królewski zamiast sztućców
Zwierzę mierzyło około dwóch metrów i - jak wynika ze zdjęć opublikowanych na facebookowym profilu Straży Miejskiej - najprawdopodobniej był to sporych rozmiarów pyton królewski. To popularny wąż hodowlany, nazywany „wężem dla początkujących terrarystów”.
„Regius” to łacińska nazwa gatunkowa węża o polskiej nazwie pyton królewski (Python regius), bardzo popularnego w hodowlach terraryjnych ze względu na łagodny charakter i stosunkowo łatwą pielęgnację. Jest to niejadowity, aktywny nocą dusiciel pochodzący z Afryki.
Na szczęście wąż trafił pod opiekę specjalistów. Teraz trwa poszukiwanie jego właściciela.
„Szok totalny i mega trauma mega”
Pod postem straży miejskiej posypały się komentarze. „Piękny regius, szkoda, iż nie przypełzł do mnie” - pisali terraryści.
Inni żartowali, iż „umarliby na zawał”, gdyby znaleźli takiego gada w kuchennej szufladzie.
Odezwałą się też sama poszkodowana. Kobieta, która znalazła gada, opisała swoje przeżycia. Jej relacja mówi wszystko:
- Drzwi od łazienki były otwarte, narobił bałaganu, ale jak spaliśmy, to nic nie było słychać. Sami jesteśmy w szoku, iż mieliśmy węża!
- opowiada.
- W szufladzie siedział dlatego, iż z tyłu nie mamy żadnej płyty, tylko otwarta przestrzeń. Podczas przeszukania musiał się dobrze ukryć, może choćby zwisał z tyłu albo schował się przy listwie. Wiem, iż to brzmi dziwnie, ale bardziej żyliśmy strachem i stresem, więc nie dziwne, iż dopiero następnego dnia wieczorem udało się go znaleźć. Szok totalny i trauma mega, żeby usiąść na toalecie.
Najbardziej zastanawia ją jednak, jak wąż w ogóle dostał się do mieszkania. Chyba tylko przez kibel, bo innej drogi nie miał. Narobił bałaganu, a my nic nie słyszeliśmy. A iż był łagodny i hodowany, to siedział sobie cicho.
https://tulodz.pl/lodz-po-godzinach/magik-z-lodzi-zawisnie-8-metrow-nad-ziemia-sprobuje-powtorzyc-numer-houdiniego/yMZA5Mr8T1io1v2a1sWB