Szpital go wypisał, ale nie potrafił sam wrócić do domu. Następnego dnia zmarł

1 godzina temu
Pan Wojciech został przyjęty do krakowskiego szpitala w złym stanie i miał zaburzenia świadomości. Następnego dnia został jednak wypisany, a lekarze nie powiadomili o tym jego rodziny. Mężczyzna przez trzy godziny stał pod szpitalem, aż pomógł mu jego syn. Następnego dnia pan Wojciech zmarł. Jego historię opisuje "Gazeta Wyborcza".
Idź do oryginalnego materiału