"Jesteśmy na zakręcie"
Natychmiastowe wsparcie finansowe albo zamknięcie placówki – szpital w Mławie jest w krytycznej sytuacji finansowej. Dyrekcja apeluje o pomoc. Lekarze rezygnują z pracy, niedługo mogą zostać wstrzymane dostawy leków.
26 maja przed szpitalem w Mławie odbyła się konferencja prasowa dotycząca trudnej sytuacji placówki. Obecni byli mieszkańcy, pracownicy i dyrektor szpitala Piotr Parjaszewski, ale także były dyrektor placówki Waldemar Rybak. Obaj dyrektorzy podkreślali, iż bez wsparcia samorządu dalsze funkcjonowanie szpitala może być niemożliwe.
– Jesteśmy na zakręcie i w momencie, w którym będą się ważyły losy, czy ten szpital będzie do zamknięcia, czy będzie miał funkcjonować w bardzo okrojonym zakresie, czy po prostu, krótko rzecz ujmując, będzie pewnie sprywatyzowany – mówi dyrektor Szpitala w Mławie Piotr Parjaszewski.
Szpitalowi w Mławie grozi zamknięcie
Jak długo mławski szpital będzie w stanie funkcjonować bez wsparcia? Zdaniem dyrektora kliniki zaledwie kilka dni. W pierwszej kolejności zamknięte mają zostać oddział pediatryczny i Zakład Opiekuńczo-Leczniczy.
– W systemie finansowania ochrony zdrowia przez Narodowy Fundusz Zdrowia, czy przez naszego jedynego płatnika, my w tej chwili mamy zachwiane łańcuchy dostaw. Czyli istnieje ryzyko, iż zaraz nie będę miał leków, iż nie będę miał kroplówek, iż nie będę miał odczynników do laboratorium – ostrzega Piotr Parjaszewski.
Dyrekcja szpitala o wsparcie poprosiła starostę mławskiego, jednak dotąd nie uzyskała pozytywnej odpowiedzi. Polskiemu Radiu RDC nie udało się skontaktować ze starostą. Przedstawiciele władz powiatu i radni powiatowi nie uczestniczyli w konferencji 26 maja

2 godzin temu













