Szpitale powiatowe na granicy wydolności. Kryzys finansowy zagraża opiece zdrowotnej w całej Polsce

carpatiabiznes.pl 10 godzin temu
Zdjęcie: stetoskop lekarz szpital


Kryzys szpitali powiatowych może uderzyć w miliony pacjentów

Szpitale powiatowe odpowiadają za ponad 60 proc. wszystkich hospitalizacji w Polsce i są fundamentem publicznego systemu ochrony zdrowia. To właśnie do nich trafia większość pacjentów wymagających leczenia szpitalnego, diagnostyki oraz opieki internistycznej, chirurgicznej i rehabilitacyjnej. Coraz więcej sygnałów wskazuje jednak na to, iż dostęp do opieki szpitalnej w wielu powiatach może zostać poważnie ograniczony.

Analiza sytuacji finansowej placówek pokazuje, iż część szpitali powiatowych znalazła się na granicy utraty płynności. W praktyce oznacza to realne ryzyko ograniczenia świadczeń, wydłużenia kolejek, a w najgorszym scenariuszu choćby zamknięcia oddziałów lub całych placówek. Dla pacjentów może to oznaczać konieczność leczenia daleko od miejsca zamieszkania.

Szpitale powiatowe w Polsce toną w długach

Sytuacja finansowa szpitali powiatowych w 2025 roku znacząco się pogorszyła. Z danych przedstawionych przez Związek Powiatów Polskich wynika, iż spośród 207 przeanalizowanych placówek blisko 79 proc. ma płynność finansową poniżej bezpiecznego poziomu. Oznacza to, iż zdecydowana większość ma problem z regulowaniem bieżących zobowiązań.

Jeszcze bardziej niepokojące jest to, iż 60 proc. badanych szpitali utraciło zdolność do spłaty krótkoterminowych zobowiązań. Ponad 60 proc. posiada również zobowiązania wymagalne, czyli takie, które powinny zostać uregulowane, ale placówki nie mają na to środków. Łączna wartość tych zaległości wynosi już 1,48 mld zł, z czego aż 1,28 mld zł przypada na zadłużenie wobec dostawców leków, sprzętu i materiałów medycznych.

To szczególnie groźna sytuacja, ponieważ utrata zaufania kontrahentów może doprowadzić do załamania dostaw, a w konsekwencji do ograniczenia leczenia pacjentów.

Około 50 szpitali powiatowych jest zagrożonych upadłością

Najbardziej alarmujące są dane dotyczące placówek znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji. Według szacunków choćby 50 szpitali powiatowych w Polsce jest w tej chwili zagrożonych upadłością. To oznacza, iż bez pilnej pomocy systemowej mogą one w najbliższych miesiącach utracić zdolność do dalszego funkcjonowania.

Problem nie dotyczy wyłącznie bilansów finansowych. Za kryzysem stoją konkretne zagrożenia: odpływ personelu medycznego, problemy z zakupem leków, rosnące zadłużenie wobec firm zewnętrznych i coraz większa niepewność pacjentów. o ile szpital traci zdolność operacyjną, jego obowiązki muszą przejąć inne placówki. W wielu regionach może to być jednak niemożliwe ze względu na już przeciążony system.

Upadłość szpitala powiatowego w praktyce oznaczałaby nie tylko likwidację oddziałów, ale również destabilizację całej lokalnej opieki zdrowotnej.

Czarny protest szpitali pokazał skalę problemu

W ostatnich dniach problem szpitali powiatowych wybrzmiał wyjątkowo mocno za sprawą ogólnopolskiego protestu. W akcji protestacyjnej uczestniczyło 160 placówek, które wywiesiły czarne flagi, a personel medyczny pracował w czarnych strojach.

Był to wyraźny sygnał ostrzegawczy skierowany do rządu i opinii publicznej. Protestujący chcieli zwrócić uwagę na pogłębiający się kryzys finansowy oraz brak skutecznych działań naprawczych. Szpitale alarmują, iż bez zmian systemowych dalsze funkcjonowanie wielu z nich stanie się niemożliwe.

NFZ i niedofinansowanie pogłębiają problemy szpitali

Jednym z głównych źródeł problemów jest strukturalne niedofinansowanie szpitali powiatowych. Placówki te są niemal całkowicie uzależnione od środków Narodowego Funduszu Zdrowia. Finansowanie z NFZ stanowi średnio aż 94 proc. ich przychodów.

Tak duże uzależnienie od jednego źródła finansowania sprawia, iż każda zmiana zasad rozliczeń, taryf czy limitów świadczeń natychmiast przekłada się na pogorszenie sytuacji finansowej. Szpitale nie mają realnych możliwości dywersyfikacji przychodów, a rosnące koszty działalności nie są rekompensowane przez system.

Dodatkowe obawy budzą zapowiedzi ograniczenia finansowania ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, rehabilitacji oraz zmian w rozliczaniu badań diagnostycznych, takich jak tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, gastroskopia czy kolonoskopia. Dla wielu placówek może to oznaczać dalszy spadek przychodów i jeszcze większe problemy z utrzymaniem działalności.

Koszty rosną szybciej niż przychody

W 2025 roku koszty działalności operacyjnej szpitali powiatowych przekroczyły 30,8 mld zł i wyraźnie przewyższyły przychody. W efekcie luka finansowa stale się pogłębia, a strata netto całego sektora przekroczyła 1,26 mld zł.

Aż 91 proc. analizowanych placówek zakończyło rok stratą operacyjną na podstawowej działalności medycznej. To pokazuje, iż deficyt nie jest już incydentalnym problemem pojedynczych jednostek, ale dominującym modelem funkcjonowania szpitali powiatowych w Polsce.

W praktyce oznacza to, iż wiele placówek działa dziś nie dlatego, iż system jest wydolny, ale dlatego, iż utrzymuje je doraźne wsparcie finansowe i odsuwanie problemów w czasie.

Pacjenci mogą odczuć skutki kryzysu najszybciej

Najpoważniejsze konsekwencje kryzysu finansowego szpitali powiatowych odczują pacjenci. Problemy placówek mogą przełożyć się na wydłużenie czasu oczekiwania na leczenie, ograniczenie liczby wykonywanych badań, zmniejszenie dostępności specjalistów oraz zamykanie niektórych oddziałów.

W mniejszych miejscowościach szpital powiatowy często jest jedyną placówką zapewniającą podstawową opiekę szpitalną. Jego osłabienie lub likwidacja oznaczałaby konieczność leczenia w większych miastach, często oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów. Dla wielu pacjentów, zwłaszcza seniorów, może to oznaczać realne ograniczenie dostępu do leczenia.

Bez reform systemowych sytuacja będzie się pogarszać

Eksperci i przedstawiciele samorządów od dawna wskazują, iż problem szpitali powiatowych nie wynika wyłącznie z błędów zarządczych, ale przede wszystkim z wadliwego modelu finansowania. System jest skomplikowany, kosztowny i nadmiernie zbiurokratyzowany, a placówki funkcjonują w warunkach permanentnego niedoboru środków.

Bez reform systemowych, uproszczenia zasad finansowania i stworzenia stabilnego modelu utrzymania szpitali powiatowych kolejne placówki będą tracić zdolność do działania. To może doprowadzić do sytuacji, w której mieszkańcy części powiatów zostaną pozbawieni realnego dostępu do podstawowej opieki szpitalnej.

źródło: Newseria

Idź do oryginalnego materiału