Ponad 130 mln zł mają wynosić niezapłacone nadwykonania w szpitalach podległych samorządowi woj. świętokrzyskiego – wynika z danych przedstawionych przez władze regionu i dyrektorów placówek. Przedstawiciele szpitali alarmują, iż brak zapłaty może zagrozić płynności finansowej lecznic.
Marszałek województwa świętokrzyskiego Renata Janik oceniła podczas poniedziałkowego briefingu, iż główną przyczyną trudnej sytuacji finansowej szpitali są niedoszacowane kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jak mówiła, samorząd inwestuje w nowoczesną aparaturę diagnostyczną i platformy robotyczne, ale placówki nie mogą w pełni wykorzystywać swojego potencjału z powodu niewystarczającego finansowania świadczeń.
Największe roszczenia zgłosiło Świętokrzyskie Centrum Onkologii w Kielcach. Dyrektor placówki prof. Stanisław Góźdź mówił, iż chodzi o ok. 60 mln zł, z czego 9,5 mln zł dotyczy 2025 r., a 50,5 mln zł to niezapłacone świadczenia według stanu na 16 września br. Zaznaczył, iż chodzi o brak finansowania szeregu procedur, w tym m.in. badań izotopowych i chemioterapii.
– To są wszystkie procedury ratujące życie – powiedział Góźdź, wskazując jednocześnie, iż pogłębienie tego zjawiska może wpłynąć na ryzyko utraty płynności finansowej przez jego szpital.
W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach, według informacji przekazanych przez dyrektora Marcina Martyniaka, zaległości NFZ z ubiegłego roku wynoszą 17,5 mln zł, a za bieżący rok przekroczyły 21 mln zł. Łącznie daje to ponad 38,5 mln zł. Dyrektor wskazał także na skutki zmian w finansowaniu kardiologii i elektrofizjologii, które miały zmniejszyć przychody placówki łącznie o kilkadziesiąt milionów złotych.
– Nie możemy już dłużej kredytować tego systemu – zaznaczył Martyniak.
Na problemy z rozliczeniami z NFZ zwracali uwagę również przedstawiciele Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Rafała w Czerwonej Górze. Dyrektor naczelny placówki Youssef Sleiman mówił, iż szpital oczekuje na zapłatę ok. 20 mln zł, w tym 4,5 mln zł za 2025 r. i 15 mln zł za 2026 r.
Sleiman wskazywał, iż brak środków wpływa na możliwość realizowania części świadczeń planowych, m.in. w ortopedii. Mówił też, iż zakupiony ze środków samorządu rezonans magnetyczny nie jest wykorzystywany w pełnym zakresie z powodu braku kontraktu z NFZ. Według dyrektora pacjenci ambulatoryjni oczekujący na takie badania w innych ośrodkach otrzymują terminy sięgające 2027 r.
Problemy z rozliczeniami zgłasza także Uzdrowisko Busko-Zdrój SA, które zarządza szpitalami „Górka” i „Krystyna”. Według danych przedstawionych przez prezes uzdrowiska Elżbietę Śreniawską, niezapłacone nadwykonania wynoszą tam 9,6 mln zł, w tym 2 mln zł za 2025 r. oraz 7,6 mln zł za 2026 r. według stanu na koniec sierpnia. Zaległości z ubiegłego roku trafiły na drogę sądową. Dodatkowym problemem ma być to, iż koszt pobytu pacjenta przewyższa dobową stawkę z NFZ o ok. 20 zł.
W Świętokrzyskim Centrum Psychiatrii w Morawicy nadwykonania mają sięgać ponad 1,86 mln zł. Dyrektor placówki Piotr Kiełbowski zwrócił uwagę, iż w psychiatrii pacjenci w stanie ostrego kryzysu muszą być przyjmowani natychmiast, co utrudnia limitowanie świadczeń. Wskazał także na skutki zmian współczynników korygujących i konieczność finansowania ustawowych podwyżek dla pracowników przed aneksowaniem umów przez NFZ.
Świętokrzyskie Centrum Rehabilitacji w Czarnieckiej Górze oczekuje na wypłatę ok. 1,65 mln zł, w tym blisko 700 tys. zł za ubiegły rok oraz ok. 950 tys. zł za bieżący rok.
Według wyliczeń opartych na danych przedstawionych przez dyrektorów wszystkich placówek łączna kwota niezapłaconych nadwykonań to ponad 130 mln zł.
PAP zwróciła się do Świętokrzyskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ o odniesienie się do przedstawionych danych. Odpowiedź ma zostać przekazana po przygotowaniu szczegółowego zestawienia.



1 godzina temu















