Relacja wideo:Zobaczyli między innymi dawną handlową ulicę Głowackiego, która czeka na rewitalizację, lokal w biurowcu kolejowym przy alei Jana Pawła II, gdzie ma powstać klub dla młodzieży, a także charakterystyczną kędzierzyńską lokomotywę. Kolejnym punktem wizyty było Centrum Dugnad w dawnej szkole przy ulicy Stalmacha. Tam gości powitała Orkiestra Dęta Zespołu Szkół Żeglugi Śródlądowej, a następnie odbyła się krótka konferencja poświęcona programowi i planom jego realizacji.- Dzisiaj oficjalnie otwieramy realizację Funduszy Szwajcarskich w Kędzierzynie-Koźlu. Jak państwo wiecie, w ramach programu, nad którym pracowaliśmy przez bardzo długi czas, otrzymaliśmy 80 milionów złotych. Te pieniądze są już konkretnie zapisane na konkretne działania i zaczęliśmy je realizować - mówiła prezydent Sabina
Nowosielska.Jak podkreślała prezydent, program nie obejmuje wyłącznie dużych inwestycji drogowych czy zakupów sprzętu. istotną częścią przedsięwzięcia mają być również działania społeczne, skierowane między innymi do młodzieży.- To nie są tylko inwestycje infrastrukturalne. Jest na przykład przebudowa drogi w rejonie ronda w Koźlu, połączona ze ścieżką rowerową. To największe działanie, warte około 14 milionów złotych. Będzie też zakup dwóch autobusów elektrycznych, ale również dużo działań miękkich, takich jak wsparcie psychologiczne w szkołach, przede wszystkim dla młodzieży - wyjaśniała Sabina
Nowosielska.Jednym z planowanych zadań jest utworzenie klubu dla młodzieży. Miejsce, w którym ma powstać, pokazano szwajcarskim gościom podczas porannego spaceru. W programie znalazło się łącznie 11 zadań. Przewidziano także wsparcie dla Państwowej Straży Pożarnej, policji oraz powiatu.- Tych zadań jest bardzo dużo. Jest ich jedenaście. Będzie też wsparcie Państwowej Straży Pożarnej, wsparcie policji i oczywiście wsparcie naszego powiatu. Około 8 milionów złotych trafi na ścieżkę rowerową pomiędzy Cisową a Sławięcicami. Zamykamy nasze miasto w takim fajnym kręgu ścieżek rowerowych - mówiła prezydent Kędzierzyna-Koź
la.Część działań jest już widoczna. Jak wskazywała Sabina Nowosielska, miasto nie czekało na formalne zakończenie procedur i wcześniej rozpoczęło niektóre zadania, które teraz będą mogły zostać objęte refundacją.- Już państwo widzicie pierwsze efekty, bo mamy park sensoryczny na Pogorzelcu, który jest już zrealizowany. Nie czekaliśmy, aż projekt zostanie zaakceptowany. Następny jest plac zabaw na Plantach, który również jest już zrealizowany. Teraz po prostu otrzymamy refundację - zaznaczyła Sabina
Nowosielska.Program „Regeneracja Kędzierzyna-Koźla” ma być realizowany do 2029 roku. Jak przyznała prezydent, czasu nie ma dużo, ale działania są już zaplanowane.- Mamy czas do 2029 roku. Mało czasu, ale jak to przy Funduszach Szwajcarskich: precyzyjne działania i precyzyjne wykonywanie - dodała
prezydent.Podczas konferencji głos zabrał również Marc Bruchez, zastępca ambasadora Szwajcarii w Polsce. Dyplomata rozpoczął krótkim wystąpieniem po polsku, po czym kontynuował w języku angielskim. Dziękował za przyjęcie i podkreślał znaczenie współpracy z samorządem.- Chciałbym podziękować pani prezydent, władzom lokalnym i wszystkim za bardzo ciepłe przyjęcie. Dzisiaj rozpoczynamy projekt regeneracji miasta Kędzierzyna-Koźla, finansowany z programu współpracy szwajcarsko-polskiej - mówił Marc
Bruchez.Zastępca ambasadora podkreślał, iż Kędzierzyn-Koźle otrzyma około 80 milionów złotych na zmierzenie się z wyzwaniami, które dotyczą wielu średnich i mniejszych miast. Jak zaznaczył, podobne problemy znane są również w Szwajcarii.- Tak jak pani prezydent powiedziała, miasto Kędzierzyn-Koźle otrzyma około 80 milionów złotych. Dzięki tym środkom miasto będzie mogło poprawić jakość życia mieszkańców, zarówno tych najmłodszych, jak i najstarszych - mówił zastępca ambasadora
Szwajcarii.Marc Bruchez zwracał uwagę, iż projekt nie powinien być postrzegany wyłącznie jako przekazanie pieniędzy. Ważne mają być także współpraca, wymiana doświadczeń i trwałe efekty.- To nie jest tylko kwestia przekazania środków finansowych. Myślimy również o przyszłości. Chcielibyśmy współpracować z państwem i chcielibyśmy, aby efekty tego projektu były trwale widoczne w Kędzierzynie-Koźlu - podkreślał Marc
Bruchez.Dyplomata mówił też o swoich pierwszych wrażeniach z wizyty w mieście i szerzej - z pobytu w Polsce.- Kocham Polskę. Jestem tutaj od dwóch lat i Polska jest bardzo pięknym krajem. Mam okazję odwiedzać różne miasta w ramach programu współpracy. Jestem pod wrażeniem ludzi, życzliwości i infrastruktury. Jestem przekonany, iż ten projekt zakończy się sukcesem, a jakość życia w mieście będzie się poprawiać - mówił zastępca
ambasadora.Na zakończenie spotkania pojawił się również sportowy akcent. Marc Bruchez został zaproszony na mecz ZAKSY w nowym sezonie. Choć tego dnia musiał wracać do Warszawy, nie wykluczył kolejnej wizyty w Kędzierzynie-Koźlu.