Reprezentacja Polski przegrała w finale baraży ze Szwecją 2:3 Strawberry Arena w Solnej. Drużyna Jana Urbana przez większość meczu atakowała z pasją i stworzyła gros sytuacji. Reprezentacja Trzech Koron w trakcie meczu oddała pięć celnych strzałów i zdobyła trzy bramki, które dały jej upragniony awans na Mundial...
Polacy mecz w Solnej rozpoczęli z dużą pasją. Biało-czerwoni raz za razem szarżowali na bramkę Kristoffera Nordfeldta, a doświadczony szwedzki bramkarz musiał uwijać się jak w ukropie, by piłka nie wpadła do jego bramki. Szwedzi przetrwali tę nawałnicę i odpowiedzieli w sposób najlepszy z możliwych. Po szybkim wypadzie pod polską bramkę w naszym polu karnym piętą piłkę odegrał Yasin Ayari, ta wpadła wprost pod nogi Anthony'ego Elangi, który potężnym strzałem pod poprzeczkę otworzył wynik meczu.
Radość gospodarzy trwała jednak krótko. Sygnał do ataku dał w 26. minucie gry Karol Świderski, którego strzał w świetnym stylu obronił Nordefeldt, dwie minuty później weterana w bramce Szwecji zatrudnił Jakub Kamiński, a ten znów odbił piłkę. Przełom nastąpił w 33. minucie gry, kiedy po zagraniu Piotra Zielińskiego sprzed linii pola karnego po koźle przymierzył Nikola Zalewski, a rotacja piłki totalnie zaskoczyła 37-latka w szwedzkiej bramce i na Strawberry Arena w Solnej mieliśmy 1:1.
Wyrównanie było wodą na młyn dla polskiej drużyny. Krótko po wznowieniu gry po zagraniu Roberta Lewandowskiego z piłką w polu karnym rywala znalazł się Kamiński, ale piłkę przejął bramkarz. Kiedy wydawało się, iż druga bramka dla Polski wisi w powietrzu... trafili Szwedzi. Z prawej strony pola karnego faulował Zalewski, z rzutu wolnego zacentrował Benjamin Nygren, totalnie pogubiła się polska obrona, a głową piłkę do bramki skierował Gustaf Lagerbielke. Kibicom Górnika przypomniały się demony w postaci skuteczności w obronie stałych fragmentów gry przez drużynę Jana Urbana...
Jeszcze przed gwizdkiem na przerwę do wyrównania mógł doprowadzić Kamiński, ale skrzydłowy biało-czerwonych przegrał pojedynek z Nordefeldtem, który miał być jednym z najsłabszych, a był najlepszym punktem reprezentacji Trzech Koron w pierwszej połowie.
W drugiej połowie trzeba było gonić i Polacy od początku zabrali się do roboty. W 49. minucie gry w polu karnym gospodarzy kopnięty w nogę został Kamiński, ale sędzia nie chciał VAR-ować tej sytuacji. W odpowiedzi groźnie głową na bramkę Kamila Grabary uderzał Jesper Karlstrom - nieznacznie obok słupka.
Polska do wyrównania doprowadziła w 55. minucie gry po akcji stadiony świata. Z prawej strony piłkę w pole karne Szwecji dośrodkował Matty Cash, futbolówkę głową strącił Kamiński, na dalszym słupku dopadł jej Zalewski, który zagrał wzdłuż linii do Świderskiego, a temu nie pozostało nic innego jak wpakować piłkę do pustej szwedzkiej bramki.
W kolejnych fragmentach gry w dalszym ciągu inicjatywa była po stronie Polski. Nasza drużyna dominowała nad rywalem posiadaniem piłki i liczbą strzałów oddawanych na bramkę. W tym jednak wypadku brakowało jakości przy wykańczaniu akcji, co zemściło się w samej końcówce.
Ayari oddał strzał, który w świetnym stylu obronił Grabara. Polski bramkarz fatalnie wznowił jednak akcję... napędzając kontrę Szwedów. W potężnym młynie w polu karnym biało-czerwonych najpierw piłka trafiła w słupek, następnie odbił ją Grabara. Kiedy jednak ta wpadła pod nogi Victora Gyokeresa napastnik Trzech Koron huknął potężnie pod poprzeczkę i zdobył bramkę, dającą Szwecji upragniony awans na mistrzostwa świata 2026 w Kanadzie, Meksyku i USA.
Szwecja - Polska 3:2 (2:1)
1:0 - Elanga 19'
1:1 - Zalewski 33'
2:1 - Lagerbielke
2:2 - Świderski 55'
3:2 - Gyokeres 88'
Skład Szwecji: Nordfeldt - Svensson, Lagerbielke, Starfelt, Lindelof, Gudmundsson - Elanga (69' Bergvall), Ayari (90+2' Svanberg), Karlstroem (69' Zenelli), Nygren (81' Lundgren) - Gyokeres.
Ławka rezerwowych: Tornqvist, Ellborg, Eriksson, Ali, Lundgren, Bergvall, Larsson, Nilsson, Stroud, Svanberg, Zeneli, Svanberg.
Skład Polski: Grabara - Bednarek, Wiśniewski, Kiwior - Cash (90+1' Grosicki), Zieliński, Szymański, Zalewski (90+2' Piątek), Kamiński - Świderski (63' Pietuszewski), Lewandowski.
Ławka rezerwowych: Drągowski, Kochalski, Ziółkowski, Kędziora, Bereszyński, Grosicki, Moder, Pietuszewski, Rózga, Skóraś, Slisz, Piątek.
Żółte kartki: Karlstroem, Bergvall (Szwecja) - Kiwior, Pietuszewski, Piątek (Polska).
Sędzia: Slavko Vincić (Słowenia).
Widzów: 49 627.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Strawberry Arena

















