Szyba spadła na pasażerkę w metrze Młociny. Policja ujawnia okoliczności zdarzenia

3 godzin temu

Kobieta schodząca po schodach na peron nie zdążyła zareagować. We wtorek rano na stacji metra Młociny element podwieszanego sufitu runął jej na ramię w trakcie prowadzonych tam prac remontowych. Poszkodowana trafiła do szpitala, a dokładne okoliczności zdarzenia ustala teraz policja.

Policjanci stojący na stacji metra. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Co dokładnie spadło na kobietę

Do zdarzenia doszło około godziny 7:25 na stacji Młociny na Bielanach, na schodach prowadzących z jednego z wyjść w kierunku peronu. Na miejscu od pewnego czasu realizowane są prace remontowe – firma zewnętrzna, działająca na zlecenie Zarządu Transportu Miejskiego, modernizuje wiaty nad wyjściami ze stacji.

Zgłoszenie do służb wpłynęło o godzinie 7:35. Na miejsce skierowano jeden patrol policji. Jak potwierdził mł. asp. Sebastian Pawlak z Komisariatu Policji Metra Warszawskiego, ustalenia funkcjonariuszy są jednoznaczne – na bark kobiety spadła szyba z podwieszanego sufitu. Pasażerka nie miała widocznych obrażeń, ale skarżyła się na ból ramienia.

Pierwszej pomocy udzieliła jej na miejscu straż pożarna. Następnie załoga zespołu ratownictwa medycznego przewiozła kobietę do szpitala na dalsze badania. Policja zapowiada, iż w toku postępowania sprawdzi także, w jaki sposób zabezpieczono teren prac remontowych – to najważniejsze pytanie, biorąc pod uwagę, iż element runął dokładnie nad ciągiem komunikacyjnym, którym w godzinach porannego szczytu przechodzą tysiące osób.

Metro kursowało bez zakłóceń

Mimo zdarzenia stacja Młociny pozostała otwarta dla pasażerów, a pociągi pierwszej linii metra jeździły zgodnie z rozkładem. Sam incydent ograniczył się do jednego z wyjść ze stacji i nie wymagał wstrzymania ruchu ani ewakuacji.

To nie odosobniony przypadek w Warszawie

Spadające elementy konstrukcji nad ciągami pieszymi zdarzają się w stolicy częściej, niż mogłoby się wydawać. Nieco ponad miesiąc temu, w nocy z 22 na 23 czerwca, z elewacji biurowca Varso Tower przy ulicy Chmielnej wykruszyła się szyba i uszkodziła zaparkowany samochód – jak informował wtedy TVN24, był to już drugi taki przypadek w tym budynku w ciągu roku, choć bez ofiar w ludziach.

Skala problemu widoczna jest też w danych ogólnopolskich. Jak wynika ze sprawozdania Państwowej Inspekcji Pracy, uderzenie przez przedmiot spadający z góry – w tym elementy rusztowań i konstrukcji montowanych nad ciągami komunikacyjnymi – to jedna z najczęściej powtarzających się przyczyn wypadków przy pracach wysokościowych w Polsce. Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki wskazywał niedawno, iż tylko w ciągu ostatnich czterech lat inspektorzy zbadali blisko 2 tysiące zdarzeń wypadkowych w budownictwie, w których ucierpiały 2171 osoby.

Sprawdź, jak zgłosić niebezpieczne miejsca

Miejsca prac remontowych na stacjach metra mają obowiązek być wygrodzone i oznakowane, a każdy brak takiego zabezpieczenia pasażer może zgłosić bezpośrednio obsłudze stacji albo przez infolinię Zarządu Transportu Miejskiego. To zgłoszenie trafia do tej samej instytucji, która zleca firmom zewnętrznym prace remontowe na stacjach – a więc realnie wpływa na to, jak gwałtownie wykonawca poprawi zabezpieczenia w danym miejscu.

Osoby poszkodowane w podobnych zdarzeniach na terenie metra mają prawo złożyć zawiadomienie na policji i ubiegać się o odszkodowanie. Dokumentacja medyczna oraz dane świadków zdarzenia są tu najważniejsze – to one decydują później o tym, czy i w jakiej wysokości poszkodowany otrzyma rekompensatę od ubezpieczyciela odpowiedzialnej instytucji. Pasażerowie poruszający się w pobliżu aktualnie prowadzonych prac remontowych zachowują podwyższoną ostrożność niezależnie od pozornego stanu zabezpieczeń, a na stacjach z kilkoma wyjściami wybierają to oddalone od strefy robót.

Idź do oryginalnego materiału