Przykładem to, co dzieje się na Kamionce Piast w Opolu. Nie bez powodu to jeden z ulubionych zbiorników społeczności nurków. Na jego dnie nie brak atrakcji. Wyróżnia się też unikatową wręcz przyrodą, co potwierdzili naukowcy z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Lód pokrywający powierzchnię zbiornika nie jest dla nurków przeszkodą. Chociaż już samo zejście pod taflę jest bardziej wymagające.
Kamionka Piast pod lodem prezentuje się fenomenalnie, a nurkowanie zapewnia wyjątkowe doznania – fot. Krzysztof Ładowski– Nurkowanie pod lodem to specyficzna forma nurkowania – mówi Krzysztof Ładowski, nurek i fotograf. – Nie odbiega ono od nurkowań jaskiniowych czy nurkowań w kopalniach, ponieważ mamy ograniczone możliwości wynurzenia się, a zwykle wynurzamy się w tym samym miejscu, w którym rozpoczynaliśmy nurkowanie. W zależności od poziomu zaawansowania nurków, stosuje się różne techniki i procedury nurkowania podlodowego.
Krzysztof Ładowski podkreśla, iż najważniejsze jest prawidłowe zaplanowanie oraz zabezpieczenie takiego nurkowania.
– Ogromny wpływ na jego przebieg ma temperatura wody i powietrza, ponieważ na powierzchni temperatury są zwykle ujemne, a woda bezpośrednio pod lodem ma około 2 stopnie Celsjusza. Występuje ryzyko zamarznięcia sprzętu oraz wpływ niskich temperatur na organizm, jak hipotermia – opisuje.
Kamionka Piast pod lodem – nurkowanie zapewnia niesamowite widoki
To wszystko nie odstrasza jednak amatorów schodzenia głęboko pod powierzchnię wody. Szczególnie, iż choćby zimą jest tam co podziwiać.
– o ile chodzi o życie podwodne, to cały czas coś się dzieje – zaznacza Krzysztof Ładowski. – Część organizmów, jak na przykład mszywioły, przechodzi w formę przetrwalnikową. A stułbie w zimnej wodzie zaczynają się mnożyć. Można też spotkać pojedyncze szczupaki i grupy okoni oraz ławice małych rybek. Widoczna też jest duża ilość raków.
Nurkowanie w kamionce Piast pod lodem zapewnia unikatowe widoki – fot. Krzysztof ŁadowskiKrzysztof Ładowski stwierdza, iż kamionka Piast pod lodem to „śródmiejskie minizoo” w Opolu.
– Sama tafla lodu od spodu również wygląda zjawiskowo – dodaje. – Różne formy i kształty, pęknięcia, przemieszczające się kieszenie powietrzne i do tego wpadające promienie słońca tworzą niesamowity i trochę nierzeczywisty obraz. W rzeczywistości wygląda to bardziej imponująco niż na zdjęciach.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

2 godzin temu










