„Tacy jesteśmy”. Bielsko-Biała w kolorach tęczy | WIDEO, ZDJĘCIA

1 godzina temu

Przez centrum miasta przeszedł w sobotę VI Bielski Marsz Równości. Kilkuset uczestników manifestowało swoje przywiązanie do idei otwartości, akceptacji i praw człowieka.

Nad bezpieczeństwem wydarzenia czuwały liczne patrole policji, które zabezpieczały trasę pochodu. Na miejscu obecni byli również przedstawiciele Fundacji Życie i Rodzina, którzy zorganizowali kontrmanifestację.

Marsz przed godz. 16.30 ruszył z Placu Chrobrego. Uczestnicy przeszli ulicami Stojałowskiego, Lwowską, Piłsudskiego, Mostową, Wałową, Zamenhofa i 3 Maja, a następnie wrócili na plac, gdzie zakończyło się zgromadzenie.

Plac Chrobrego wypełniły emocje oraz hasła dotyczące wsparcia dla społeczności osób nieheteronormatywnych. Wydarzeniu towarzyszyła gigantyczna tęczowa flaga – najpierw powiewała w rękach uczestników na placu, a później na trasie marszu. O atmosferę zadbali prowadzący, didżeje oraz drag queen.

Jedna z uczestniczek, która przyjechała na marsz z córką, podkreślała znaczenie rodzinnego wsparcia.

– Wspieramy tęczową młodzież, ale także całe społeczeństwo. Pokazujemy, iż są rodzice wspierający swoje dzieci, iż można być razem i wspólnie je wspierać – mówiła.

Jej córka dodała, iż dla młodych osób jest to bardzo ważna chwila.

– Świętujemy to, iż możemy być sobą – wskazywała.

Pytana o postulaty, jednoznacznie wskazała na potrzebę wprowadzenia równych praw dla par i osób LGBT.

Dla wielu przybyłych marsz równości był nie tylko manifestacją, ale przede wszystkim okazją do poczucia bezpieczeństwa, którego często brakuje na co dzień.

– Wiemy, jak ważne dla lokalnej społeczności, dla osób LGBT, są marsze. Mogą celebrować swoją tożsamość i bezpiecznie przejść przez miasto, bo często nie mają takiej możliwości – mówił uczestnik, który na wydarzenie przyjechał specjalnie z Katowic.

Mieszkaniec osiedla Karpackiego, pytany o to, co należy zmienić w podejściu społeczeństwa do osób o innej orientacji, odpowiedział krótko:

– Tolerancję. Tacy jesteśmy i oczekujemy większej akceptacji.

– Bawimy się cudownie. Przyszliśmy, by wspierać, pokazać, kim jesteśmy, i być z tego dumni. Na co dzień w Bielsku-Białej czujemy się bezpiecznie – to kolejny głos z pochodu.

– To mój pierwszy marsz. Przyszłam, by okazać wsparcie – mówiła inna uczestniczka.

– Bawimy się świetnie, choć mogłoby być trochę chłodniej. Chcemy pokazać, iż niezależnie od orientacji każdy jest człowiekiem i zasługuje na równe prawa – stwierdziła kolejna uczestniczka.

Obok uczestników marszu swoje stanowisko prezentowała Fundacja Życie i Rodzina.

– Uważamy, iż organizacje i ideologia, które widzimy tu na banerach i plakatach, krok po kroku zdobywają przestrzeń publiczną i idą jak walec. Pokazują swoją odmienność publicznie, chcą legalizacji małżeństw, a ostatecznym celem jest adopcja dzieci. Na to nie ma naszej zgody – mówili nam przedstawiciele organizacji.

bak, mk

Przed marszem na ulicach Bielska-Białej Fabian Żakowiecki przeprowadził sondę na ten temat:

Idź do oryginalnego materiału