Tajemniczy obiekt spadł z nieba i uderzył w samochód na autostradzie 427

bejsment.com 3 godzin temu

Mężczyzna z Ontario próbuje ustalić, co spadło z nieba i uderzyło w jego samochód podczas jazdy autostradą 427 w Toronto. Tajemniczy obiekt uszkodził pojazd 18-letniego kierowcy, a całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamerę samochodową.

Do nietypowego incydentu doszło 11 lipca około godziny 17:30. Ayden Koo poruszał się północnymi pasami autostrady 427 w pobliżu Finch Avenue, jednej z najbardziej ruchliwych tras w regionie, kiedy nagle z góry spadł nieznany przedmiot i uderzył w przedni zderzak jego samochodu. Siła uderzenia spowodowała widoczne uszkodzenia pojazdu.

Zdarzenie miało miejsce w pobliżu lotniska Pearson International Airport, co od początku wzbudziło pytania, czy obiekt mógł mieć związek z ruchem lotniczym. Kamera zamontowana w samochodzie Koo uchwyciła moment, w którym przedmiot spadł na jezdnię i trafił w jego auto.

„Dużo jeżdżę samochodem i nigdy wcześniej nie spotkało mnie nic podobnego” – powiedział Koo, opisując sytuację w rozmowie z programem Speakers Corner.

Kierowcy nic się nie stało i nie odniósł żadnych obrażeń, jednak jego samochód został uszkodzony. Jak wyjaśnił, dopiero po powrocie do domu mógł spokojnie przeanalizować nagranie z kamery i spróbować zrozumieć, co dokładnie się wydarzyło.

Dzięki zapisowi wideo udało mu się zauważyć, iż obiekt wyglądał jak kawałek metalu. Koo przypuszczał, iż mógł on pochodzić z samolotu albo być fragmentem większego urządzenia znajdującego się wcześniej w powietrzu, na przykład części satelity.

Ponieważ sytuacja wydarzyła się na zatłoczonej autostradzie, zatrzymanie samochodu i próba zabrania przedmiotu z drogi nie były bezpieczne. Dlatego młody kierowca postanowił poszukać odpowiedzi w inny sposób i dowiedzieć się, co dokładnie spadło na jego samochód.

„Chciałbym po prostu wiedzieć, co uderzyło w mój pojazd i co spowodowało uszkodzenie zderzaka” – powiedział.

Nagranie zostało przekazane Chrisowi Rutkowskiemu, pisarzowi zajmującemu się tematyką naukową oraz badaczowi zjawisk UFO z Winnipeg. Choć specjalista zajmuje się między innymi analizowaniem nietypowych obserwacji, przyznał, iż również nie był w stanie jednoznacznie określić pochodzenia obiektu.

„Naprawdę nie jestem pewien, czym to było” – powiedział Rutkowski. Jego zdaniem sytuację znacznie łatwiej byłoby wyjaśnić, gdyby ktoś zatrzymał się i zabezpieczył przedmiot po zdarzeniu.

Badacz przypomniał, iż różnego rodzaju elementy mogą czasami odpadać od samolotów i spadać na ziemię. Jego zdaniem nie można wykluczyć, iż właśnie z takim przypadkiem mogło dojść do czynienia.

Rutkowski zwrócił uwagę, iż w podobnym czasie w rejonie lotniska Pearson znajdował się samolot, który przyleciał z Alberty. Jak zauważył, teoretycznie możliwe jest, iż jakiś element maszyny mógł oderwać się podczas lotu lub podejścia do lądowania.

Program Speakers Corner zwrócił się do Transport Canada z pytaniem, czy tego dnia zgłoszono jakiekolwiek zdarzenie w pobliżu lotniska Pearson, które mogłoby odpowiadać opisowi incydentu.

Przedstawiciel Transport Canada odpowiedział, iż nie odnotowano żadnych zgłoszeń dotyczących podobnego przypadku w rejonie lotniska tego dnia.

Rutkowski podkreślił jednak, iż bez obejrzenia samego przedmiotu nie można wyciągnąć ostatecznych wniosków. Jego zdaniem na lotniskach regularnie zgłaszane są przypadki znalezienia różnych obiektów na pasach startowych, ale przedmiot, który spadnie na autostradę, może nigdy nie zostać oficjalnie zgłoszony.

Według badacza obiekt mógł mieć wiele różnych źródeł. Teoretycznie mógł to być element, który spadł z pojazdu poruszającego się drogą, na przykład z tyłu ciężarówki lub furgonetki. Jednak sposób, w jaki przedmiot pojawił się na nagraniu, sugeruje, iż rzeczywiście mógł spadać z powietrza.

„Dobrze byłoby zobaczyć ten przedmiot i móc go dokładnie zbadać” – dodał Rutkowski.

W międzyczasie Koo przyznaje, iż mimo braku wyjaśnienia całej sytuacji najważniejsze jest dla niego to, iż wyszedł z tego zdarzenia bez obrażeń. Dopiero po powrocie do domu uświadomił sobie, jak poważne mogły być konsekwencje.

„Dopiero później zdałem sobie sprawę, jakie miałem szczęście. Pomyślałem wtedy: to mogło przebić przednią szybę, mogło wpaść przez dach samochodu” – powiedział.

Młody kierowca przez cały czas nie zna odpowiedzi na pytanie, czym był tajemniczy obiekt, który uderzył w jego samochód. Jedno jest jednak pewne – przypadkowe zdarzenie na autostradzie 427 mogło zakończyć się znacznie gorzej.

Idź do oryginalnego materiału