Tak bawił się Kraków! Festiwal Dmuchańców znów zachwycił mieszkańców

2 godzin temu

Śnieg na ulicach, mróz na przystankach, a w środku – gwar, kolory i dziecięcy śmiech. W niedzielę 15 lutego Hala Wisły zamieniła się w przestrzeń, w której zima przestała mieć znaczenie. II Festiwal Dmuchańców przyciągnął setki krakowskich rodzin.

Fundacja „Zróbmy sobie Kraków” stworzyła miasteczko euforii – z dmuchanymi zamkami, torami przeszkód, darmową watą cukrową i strefą animacji. To była już druga edycja festiwalu.

Przede wszystkim skłoniły nas te uśmiechy, ta euforia dzieciaków z poprzedniej edycji. Więc musieliśmy zrobić drugą edycję, żeby zapewnić im masę frajdy, tak jak widzimy to właśnie za mną. – mówiła Sandra Gwizdała z Fundacji „Zróbmy sobie Kraków”.

Aby zapewnić komfort i bezpieczeństwo, festiwal podzielono na trzy tury. Dzięki temu każde dziecko mogło bez pośpiechu korzystać z atrakcji – wspinać się, zjeżdżać, pokonywać przeszkody i wesoło tańczyć przy animacjach z DJ-em. Wśród najpopularniejszych dmuchańców znalazły się m.in. Gąsienica Megi, Domek Krasnoludka, Zjeżdżalnia Bajdocja i Kolorowy Labirynt.

Wydarzenie miało charakter otwarty i rodzinny. Oprócz dmuchańców na najmłodszych czekały malowanie twarzy, tymczasowe tatuaże, balonowe zwierzątka oraz darmowa wata cukrowa.

Fajne jest to, iż jest taka możliwość, a do tego jest dużo różnych atrakcji. Dmuchańce, malowanie twarzy i wata cukrowa – mówiła pani Daria, która przyszła na festiwal z córką. – Za pierwszym razem śnieg niestety wygrał, ale dzisiaj udało się dotrzeć i w pełni skorzystać z atrakcji – dodała.

Organizatorzy podkreślają, iż sednem wydarzenia nie są wyłącznie atrakcje. Chodzi o wspólny czas – o moment, w którym rodzice nie spieszą się między obowiązkami, a dzieci mogą swobodnie bawić się w bezpiecznej przestrzeni.

Najpiękniejsze w tym wydarzeniu jest to, iż przez kilka godzin wszyscy jesteśmy po prostu razem. Dzieci śmieją się, poznają nowych kolegów i koleżanki, a rodzice mogą zobaczyć ich euforia z bliska i na chwilę zwolnić. Chcemy dawać rodzinom takie momenty – ciepłe, bezpieczne i prawdziwe. Taki Kraków chcemy tworzyć – mówił przed rozpoczęciem wydarzenia prezes Fundacji, Bartosz Gibała.

To właśnie budowanie lokalnej wspólnoty jest fundamentem działań fundacji. Festiwal Dmuchańców stał się przykładem, jak w praktyce można tworzyć przestrzeń integrującą różne pokolenia.

Przede wszystkim fundacja ‘Zróbmy sobie Kraków’ chce działać na rzecz mieszkańców, organizując takie wydarzenia. Tworzymy miejsce, gdzie rodzic z dzieckiem może wyjść, mogą wspólnie spędzić czas, mogą się pobawić. Więc to jest dla nas najcenniejsze w tym wszystkim – dodała Sandra Gwizdała.

Fundacja „Zróbmy sobie Kraków” od początku swojej działalności stawia na inicjatywy społeczne i projekty integrujące mieszkańców. Organizuje wydarzenia edukacyjne, kulturalne i rekreacyjne, podkreślając, iż miasto to nie tylko zabytki, ale przede wszystkim ludzie i relacje między nimi.

II Festiwal Dmuchańców pokazał, iż choćby w środku zimy można stworzyć przestrzeń pełną ciepła. Fundacja zapowiada już III edycję wydarzenia – w listopadzie.

***

O fundacji „Zróbmy sobie Kraków”
Fundacja „Zróbmy sobie Kraków” powstała z potrzeby społecznego zaangażowania. Jej założyciele chcą kreować nową, proaktywną postawę wśród mieszkańców i mieszkanek Krakowa, w myśl zasady: „jeśli masz odwagę o czymś marzyć, miej odwagę to zrobić!”. Kraków – w ich poczuciu – to coś więcej niż historyczne mury i zabytki. To przede wszystkim społeczność ludzi z pasją i wizją, którzy chcą wspólnie pracować nad tym, aby miasto było nowoczesne, otwarte i zrównoważone. Fundacja wspiera finansowo i organizacyjnie inne podmioty z Krakowa i okolic, pozwalając im na realizację ważnych projektów społecznych.

Więcej informacji o fundacji można znaleźć na stronie internetowej www.zrobmysobiekrakow.pl oraz na Facebooku,

i Tik Tok.

Idź do oryginalnego materiału