Październik to dobry moment na przygotowanie mieszkania do sezonu grzewczego. Sprawdzamy grzejniki, uszczelki w drzwiach czy działanie instalacji, ale często zapominamy o oknach. Tymczasem w części modeli można regulować siłę, z jaką skrzydło jest dociskane do ramy.
Popularnie mówi się o „trybie zimowym”, choć w rzeczywistości nie jest to dodatkowa funkcja uruchamiana jednym przełącznikiem. Chodzi o odpowiednią regulację okuć.
Tryb zimowy w oknach. Na czym polega?
W wielu nowoczesnych oknach na krawędzi skrzydła znajdują się specjalne rolki lub trzpienie ryglujące. Ich odpowiednie ustawienie może zwiększyć docisk skrzydła do uszczelki. Dzięki temu można ograniczyć przedostawanie się chłodnego powietrza do mieszkania. Ma to szczególne znaczenie jesienią i zimą, gdy różnica temperatur pomiędzy wnętrzem a otoczeniem jest znacznie większa.
Nie oznacza to jednak, iż każde okno należy automatycznie przestawiać. Konstrukcje okuć różnią się w zależności od producenta i modelu, dlatego przed regulacją najlepiej sprawdzić instrukcję konkretnego okna. Zbyt mocny docisk może niepotrzebnie obciążać uszczelki.
Prosty test z kartką. Sprawdzisz szczelność okna
Zanim zaczniemy regulować okucia, można wykonać bardzo prosty test. Potrzebna będzie jedynie zwykła kartka papieru. Należy otworzyć okno, umieścić kartkę pomiędzy skrzydłem a ramą i ponownie je zamknąć. Następnie próbujemy wyciągnąć papier.
Jeżeli kartka wychodzi z wyraźnym oporem, w tym miejscu docisk prawdopodobnie jest odpowiedni. jeżeli można wysunąć ją bardzo łatwo, warto dokładniej sprawdzić szczelność okna. Test najlepiej powtórzyć w kilku miejscach na całym obwodzie skrzydła. Może się bowiem okazać, iż problem występuje tylko w jednym fragmencie okna.
Nie każde okno trzeba przestawiać na zimę
Określenia „tryb letni” i „tryb zimowy” są popularne, ale mogą być nieco mylące. Nie każde okucie umożliwia taką regulację, a w części przypadków producent nie zaleca sezonowego zmieniania docisku.
Jeżeli okno jest szczelne, prawidłowo się zamyka i nie czuć przy nim chłodnego powietrza, dodatkowa regulacja może nie być potrzebna. Warto natomiast obejrzeć uszczelki. o ile są popękane, zdeformowane lub stwardniałe, samo zwiększenie docisku może nie rozwiązać problemu.
Większy docisk to nie sposób na wszystkie problemy
Regulacja okuć może pomóc w przypadku niewielkich nieszczelności, ale nie zastąpi naprawy źle działającego okna. o ile skrzydło opadło, ociera o ramę, klamka pracuje z dużym oporem albo mimo regulacji przez cały czas wyraźnie wieje, lepszym rozwiązaniem może być serwis. Trzeba również pamiętać o wentylacji. Całkowite „uszczelnianie” mieszkania nie powinno odbywać się kosztem prawidłowej wymiany powietrza.
Jest ona szczególnie istotna w okresie grzewczym, gdy w mieszkaniach może gromadzić się wilgoć. Początek października jest więc dobrym momentem, aby po prostu sprawdzić stan okien. jeżeli konkretny model umożliwia regulację docisku i rzeczywiście pojawiły się nieszczelności, odpowiednie ustawienie okuć może pomóc ograniczyć nieprzyjemne podmuchy chłodnego powietrza.












