Z obiektu w kształcie rozciągniętego klocka, z dobudową, w którym funkcjonują placówki oświatowe, charakteryzującego się surowym wyglądem, z minimalną ilością kolorów, wyłonił się radosny budynek, z przyjazną elewacją, która wprowadza dzieci do krainy baśni. Ściany ozdobił mural, nad którym pracowali Daria Marcinkowska i Krzysztof Paradysz. Malowidło, obejmujące w zasadzie ściany dwóch placówek (z wyjątkiem starej części przedszkola, gdzie mieszczą się sekretariat, gabinet dyrekcji i stołówka) powstało z inicjatywy dyrektor Renaty Matelskiej.
- To dopełnienie tożsamości naszego przedszkola. Dąb od zawsze był takim patronem naszej placówki, czyli symbolem siły, mądrości, rozwoju i zakorzenienia w lokalnej społeczności. Zależało mi, aby znalazł swoje miejsce również na elewacji - tłumaczy dyrektorka.
Od pomysłu minęło kilka lat
Chociaż myśl o muralu kiełkowała u dyrekcji placówki od dawna, na realizację projektu, należało być cierpliwym. W tym czasie samo przedszkole było sukcesywnie rozbudowywane, w kilku etapach, powstał żłobek i wykonanie muralu nie miało sensu, trzeba było poczekać do zakończenia ostatniego etapu prac.
Uznałam, iż powstanie żłobka to już właśnie był ten ostatni etap i teraz nadszedł adekwatny moment, aby zrealizować pomysł i nadać budynku charakteru, innego wyglądu, który odzwierciedli nazwę oraz wartości naszego przedszkola - przekazuje Renata Matelska.
Podkreśla, iż realizacja przedsięwzięcia była możliwa dzięki wsparciu sponsorów, w tym rady rodziców.
Chciałabym im bardzo serdecznie podziękować - mówi dyrektorka przedszkola „Pod dębem”
Część kosztów pokryto z budżetu placówki oświatowej.
Dyrektorka przedszkola w Karolewie nie spodziewała się, iż społeczność placówki, a tym rodzice dzieci, zareagują na pomysł z muralem na każdej z przedniej ścian, tak bardzo pozytywnie.
Byłam zaskoczona, dlatego iż wiedziałam ile pieniędzy mamy w budżecie, ile mogę wykorzystać. Kiedy otrzymałam wycenę, wiedziałam, ile będzie trzeba dołożyć z innego źródła. Ten przedszkolny budynek jest jednak dość mocno rozbudowany, na mural czekała w sumie ogromna powierzchnia. Nie chciałam jednak zmniejszać tego projektu, który gdzieś tam w głowie pojawił się już kilka lat temu. Po naświetleniu sytuacji okazało się, iż pozytywnie podeszła do tego rada rodziców, deklarując, iż dołoży brakujące fundusze i dofinansuje wykonanie muralu - wyjaśnia Renata Matelska.
Dąb - patron przedszkola i łżobka był najważniejszy
W centrum muralu znalazł się żłobek - ze ścianą z drzwiami wejściowymi, wysuniętą do przodu. Tam widnieje rozłożysty, zielony dąb na grubym pniu - symbol placówki. Drzewo nie pojaiwło się tam przypadkowo. Wykonane w intensywnym zielonym kolorze, w różnym odcieniu, wiosną i latem zgrywa się doskonale w jedną całość z koroną żywych drzew, rosnących w parku, za obiektem przedszkola.
Na ścianach bocznych ozdoby są minimalistyczne, również kolorowe, z zieloną trawą, a także ze słońcem i chmurami na niebie.
Jest trawa, namalowano kilka zwierząt, owadów, których obecność na elewacji "jest obowiązkowa" - odpowiadają bowiem nazwom grup, w jakich dzieci przebywają w przedszkolu: żabka, koliberek (w nawiązaniu do żłobka), są niedźwiadki, wiewiórki. Ściany rozświetla słońce, rozweselają je uśmiechnięte dzieci, kolorowe balony. Na elewacji, jako leśne ozdoby pojawiły się zwierzęta, gady, pojedyncze gałęzie z liśćmi dębu. Pojawił się też drogowskaz do wejścia głównego.
fot. Gustav66
Artystyczna podórż w wykonaniu Krzysztofa Paradysza i Darii Marciniak
Jak wyglądała ta artystyczna podróż od pierwszego pociągnięcia pędzla do efektu końcowego? Dzieło, które szare ściany budynku przedszkola i żłobka w Karolewie zamieniło w rozświetloną słońcem łąkę z okazałym dębem, wykonali artyści z pracowni DK Art: Daria Marciniak i Krzysztof Paradysz. Przyznają, iż dopracowywanie projektu, ze szczegółami, do pomysłu Renaty Matelskiej, trwało dość długo. Samo malowanie - mniej więcej dwa tygodnie.
Prace rozpoczęły się jeszcze w czerwcu, zakończyły się w I tygodniu lipca, za adekwatną do malowania artyści uznali metodę „od ogółu do szczegółu”. Mural wykonano farbą elewacyjną, silikonową, na bazie gumy. Artystom kibicowały przedszkolaki, które też motywowały do pracy.
Ogólnie prace zajęłyby nam może z tydzień, ale przez kilka pierwszych dni cały czas padał deszcz a drugi tydzień z kolei były takie upały, iż po prostu nie można było tam wytrzymać. Chociaż byliśmy tam cały czas, choćby kiedy padało. Po prostu ratowaliśmy, to co już powstało, zaklejaliśmy folią, żeby trochę szybciej skończyć. Dyrekcji też zależało, żeby do wakacji mural był zakończony - wyjaśnia Daria Marciniak. - Połączyliśmy ogólnie dwa style i chodziło o to, żeby właśnie dolne ozdoby czyli te krzaczki, trawa były bardzo uproszczone i ilustracyjne, a z kolei te postacie i to drzewo już było takie bardziej realistyczne. Staraliśmy się to jakoś pogodzić - uzupełnia artystka.
Drugi tydzień prac artyści spędzili na rusztowaniach. W ich udostępnienie i rozstawienie bardzo zaangażował się Zdzisław Jakubiak.
Zgodnie z życzeniem dyrektor Matelskiej, tło ścian zewnętrznych pozostało szare.
Dzięki temu ślicznie wydobyły się kolory malowanych elementów - mówi Daria Marciniak.
Daria i Krzysztof zapewniają, iż jeżeli nie dojdzie do uszkodzeń mechanicznych, otarć, dzieło może ozdabiać budynek kilka, a choćby 10 lat.
Mamy nadzieję, iż mural będzie każdego dnia wywoływał uśmiech na twarzach dzieci, rodziców i wszystkich odwiedzających placówkę - mówią autorzy kolorowego dzieła na budynku przedszkola i żłobka.









