Tamara jeździ w Polsce na taksówce. "Pasażer uspokoił się, gdy usłyszał, skąd jestem"
Zdjęcie: Taksówka na ulicach Warszawy
— Może choćby lepiej być w Polsce Białorusinem niż Ukraińcem — uważa Tamara, kierowczyni taksówki. Wspomina pasażera, który zaczął w bardzo niesympatyczny sposób rozmawiać z nią, pytając, czy popiera Banderę. Uspokoił się, gdy usłyszał, iż jest z Białorusi. — Nie spodziewałam się, iż bycie obywatelem kraju sprzymierzonego z Rosją może w którymś momencie oznaczać, iż jest się w Polsce lepiej odbieranym — dodaje.

2 godzin temu















