Tarnowska, Węgierska, Piątkowska i Sądeczanka. Kamil Olesiak pyta o przyszłość dróg w Nowym Sączu

1 godzina temu

Nowa Sądeczanka ma doprowadzić do Nowego Sącza dwujezdniową drogę 2×2. I właśnie tutaj pojawia się pytanie, które z każdym kolejnym etapem przygotowań do wielkiej inwestycji staje się coraz ważniejsze: co stanie się z ruchem po wjeździe do miasta? Już dziś Tarnowska, Węgierska, Krakowska czy Piątkowska w godzinach szczytu potrafią być poważnymi wąskimi gardłami. Tymczasem radny Nowego Sącza Kamil Olesiak złożył interpelację, w której pyta prezydenta Ludomira Handzla o długoterminową strategię drogową miasta, poszerzenie najważniejszych arterii do układu 2×2, Obwodnicę Wschodnią i współpracę z sąsiednimi gminami. Sprawa nabiera dodatkowego znaczenia, ponieważ GDDKiA właśnie projektuje ostatnie 9 kilometrów Sądeczanki – od Tęgoborza do Nowego Sącza.

Sądeczanka jest inwestycją, o której na Sądecczyźnie mówi się od lat. W 2026 roku przygotowania rzeczywiście przyspieszyły. Problem w tym, iż samo doprowadzenie szybkiej, dwujezdniowej DK75 do Nowego Sącza nie wystarczy. Równie istotne będzie to, jak miasto przyjmie i rozprowadzi ruch z nowej trasy.

I właśnie o przyszłość całego układu komunikacyjnego pyta teraz radny Kamil Olesiak.

Sądeczanka zakończy się w Nowym Sączu. Ostatnie 9 kilometrów już projektują

14 lipca 2026 roku GDDKiA podpisała umowę na przygotowanie dokumentacji dla odcinka Tęgoborze – Nowy Sącz. To około 9 kilometrów i jednocześnie końcowy fragment nowego połączenia Brzesko – Nowy Sącz.

Koncepcję przygotowują Transprojekt Warszawa oraz Infra – Centrum Doradztwa. GDDKiA podaje, iż dokumentacja ma być gotowa w marcu 2028 roku.

Najważniejsze z punktu widzenia miasta jest jedno: Sądeczanka na tym fragmencie ma mieć przekrój 2×2 – dwie jezdnie i po dwa pasy ruchu w każdym kierunku. GDDKiA określa ją jako drogę klasy GP.

Dyrekcja wprost zapowiada, iż inwestycja „całkowicie odmieni wyjazd z Nowego Sącza”, a obecna jednojezdniowa DK75 zostanie zastąpiona nowoczesną trasą dwujezdniową. Jednocześnie GDDKiA zaznacza, iż prace na tym fragmencie wymagają porozumienia z władzami Nowego Sącza, ponieważ w granicach miasta na prawach powiatu zarządzanie drogami należy do miasta.

To właśnie ten punkt może być jednym z najważniejszych komunikacyjnych wyzwań Nowego Sącza kolejnej dekady.

Cztery pasy do miasta. A później?

Nowa DK75 ma zwiększyć przepustowość połączenia Sądecczyzny z autostradą A4, skrócić czas przejazdu i przejąć znaczną część ruchu lokalnego oraz tranzytowego. GDDKiA zapowiada również przebudowę istniejącego układu drogowego w zakresie koniecznym do połączenia nowej trasy z miejską siecią. Szczegółowe rozwiązania geometryczne, węzły i powiązania są właśnie dopracowywane w dokumentacji.

Ale pozostaje zasadnicze pytanie: czy miejski układ drogowy będzie gotowy na nową Sądeczankę?

Jeżeli do Nowego Sącza doprowadzona zostanie trasa 2×2 o znacznie większej przepustowości niż obecna DK75, ruch będzie musiał zostać sprawnie rozprowadzony dalej. W przeciwnym razie problem może przesunąć się z drogi krajowej na miejskie arterie.

To nie pozostało przesądzone – w tej chwili trwa projektowanie – ale właśnie dlatego decyzje podejmowane w najbliższych latach mogą mieć ogromne znaczenie.

Radny Kamil Olesiak: mieszkańcy obawiają się braku długofalowej wizji

15 września radny Nowego Sącza Kamil Olesiak skierował do prezydenta Ludomira Handzla interpelację dotyczącą „Długoterminowej strategii rozwoju układu komunikacyjnego i drogowego Miasta Nowego Sącza”. Jak wskazuje, impulsem były głosy i obawy mieszkańców.

Olesiak pisze nie tylko o stanie istniejących dróg. Zwraca uwagę na – w jego ocenie – brak spójnej, długoterminowej wizji przebudowy głównych ciągów komunikacyjnych i arterii o odpowiedniej przepustowości.

Radny wskazuje kilka konkretnych punktów zapalnych.

Pierwszy to brak układu 2×2 na kluczowych odcinkach miasta. Jako przykład podaje ulice Witosa i Pieczkowskiego, które tworzą ważne połączenie w układzie komunikacyjnym od Zawady w kierunku ronda pod Górą Zabełecką.

Tarnowska, Węgierska, Krakowska i Piątkowska. Radny wskazuje wąskie gardła

Jeszcze mocniej Olesiak stawia sprawę najważniejszych wlotów do miasta.

W interpelacji wskazuje na zakorkowanie ul. Tarnowskiej od strony kamieniołomu oraz problemy na Węgierskiej, Krakowskiej i Piątkowskiej. Jego zdaniem pozostawienie tych wlotów w przekroju 1×2 ogranicza przepustowość całego układu.

To istotne również w kontekście przyszłej Sądeczanki. GDDKiA projektuje bowiem 9-kilometrowy, dwujezdniowy odcinek prowadzący od Tęgoborza do Nowego Sącza, a jednym z celów inwestycji jest właśnie zwiększenie przepustowości i przejęcie ruchu tranzytowego.

Dlatego problem należy rozpatrywać szerzej niż tylko jako budowę jednej nowej drogi. Sądeczanka, miejskie arterie, Obwodnica Wschodnia, istniejące wloty oraz połączenia z sąsiednimi gminami muszą docelowo tworzyć jeden sprawny system.

Kilińskiego również pod lupą

Olesiak odnosi się także do ul. Kilińskiego. Jego zdaniem przestrzeń drogowa po przebudowie nie jest wykorzystywana w sposób zapewniający maksymalną przepustowość.

Radny ocenia, iż bardziej zasadne byłoby docelowe poszerzenie jezdni, natomiast infrastrukturę rowerową należałoby poprowadzić po przeciwnej stronie zabudowy.

To stanowisko radnego, a nie przesądzona ocena funkcjonowania obecnego rozwiązania. Pokazuje jednak szerszy problem, który przewija się przez całą interpelację: jak ma wyglądać docelowy układ głównych arterii Nowego Sącza za 10 czy 15 lat?

Obwodnica Wschodnia. Co z jedną z najważniejszych dróg dla miasta?

Drugim wielkim elementem układanki jest Obwodnica Wschodnia Nowego Sącza.

Olesiak zwraca uwagę na brak – jego zdaniem – wystarczająco jasnych informacji o postępie przygotowań do tej inwestycji.

I pyta bardzo konkretnie o dwa fragmenty: Etap I od ul. Pieczkowskiego do ul. Lwowskiej oraz Etap II od ul. Lwowskiej do ul. 1 Brygady. Chce wiedzieć, na jakim dokładnie etapie projektowym i administracyjnym znajdują się w tej chwili oba odcinki oraz – co szczególnie istotne – czy obwodnica zostanie zaprojektowana jako 1×2 czy 2×2.

W połączeniu z Sądeczanką pytanie o standard Obwodnicy Wschodniej nabiera jeszcze większego znaczenia.

Sześć pytań do prezydenta Nowego Sącza

Radny oczekuje od władz miasta odpowiedzi przede wszystkim na pytanie, czy Nowy Sącz posiada długoterminową strategię rozwoju sieci drogowej i gdzie mieszkańcy mogą się z nią zapoznać. Pyta również, czy miasto zamierza rozwijać główne arterie do standardu 2×2 wszędzie tam, gdzie pozwalają na to warunki terenowe.

Kolejne pytanie dotyczy konkretnych rozwiązań przygotowywanych dla Tarnowskiej, Węgierskiej, Witosa, Pieczkowskiego i Piątkowskiej. Olesiak chce też wiedzieć, czy Nowy Sącz prowadzi oficjalne rozmowy z sąsiednimi gminami w sprawie nowych połączeń oraz obwodnic, które mogłyby wyprowadzić ruch aglomeracyjny i tranzytowy poza centrum.

I wreszcie pada pytanie fundamentalne: które inwestycje drogowe władze Nowego Sącza uznają za absolutnie priorytetowe w perspektywie najbliższych 10–15 lat?

Sądeczanka przyspieszyła. Ale całość przez cały czas jest daleko od budowy

W tle mamy coraz bardziej konkretny harmonogram samej Sądeczanki.

Trasa Brzesko–Nowy Sącz została podzielona na pięć fragmentów. Dla trzech – Okocim–Uszew, Wytrzyszczka–Łososina Dolna oraz Tęgoborze–Nowy Sącz – przygotowywane są szczegółowe rozwiązania projektowe.

Znacznie trudniejsza sytuacja dotyczy dwóch pozostałych części. Dla 19,7 km Uszew–Wytrzyszczka oraz 9,2 km Łososina Dolna–Tęgoborze prowadzone są dodatkowe analizy możliwości zmiany przebiegu trasy w związku z protestami mieszkańców oraz uwagami części samorządów.

Co szczególnie aktualne, 14 września GDDKiA podpisała za blisko 593 tys. zł umowę z firmą Protechnicon, która ma ponownie przeanalizować przebieg Sądeczanki pomiędzy Łososiną Dolną a Tęgoborzem.

Cała inwestycja ma w tej chwili zapewnione w Programie Inwestycji środki na poziomie blisko 8 mld zł.

Najpierw szybka droga do miasta, potem korek w mieście?

To pytanie może wydawać się prowokacyjne, ale dobrze pokazuje skalę wyzwania.

Nie ma w tej chwili podstaw, by przesądzać, iż powstanie Sądeczanki spowoduje większe korki w Nowym Sączu. Projekt ostatniego odcinka jest właśnie dopracowywany, a GDDKiA przewiduje również przebudowę i dostosowanie istniejącego układu komunikacyjnego.

Jednocześnie inwestycja zmieni sposób, w jaki ruch dociera do miasta. Nowoczesna droga 2×2 zakończy się w istniejącym układzie komunikacyjnym Nowego Sącza. Dlatego sposób jej połączenia z miejskimi ulicami oraz dalsze inwestycje samorządu będą równie istotne jak sama budowa DK75.

I tutaj interpelacja Kamila Olesiaka trafia w szerszą dyskusję: Nowy Sącz musi myśleć o układzie drogowym nie w perspektywie jednego remontu czy jednej kadencji, ale kolejnych kilkunastu lat.

Sądeczanka, Obwodnica Wschodnia, Witosa, Pieczkowskiego, Tarnowska, Węgierska, Piątkowska, Krakowska oraz połączenia z gminami otaczającymi miasto to elementy jednego komunikacyjnego organizmu.

Odpowiedź prezydenta Ludomira Handzla na interpelację może więc przynieść jedną z ważniejszych informacji dotyczących przyszłości komunikacyjnej Nowego Sącza: jaki adekwatnie jest docelowy drogowy plan miasta na moment, kiedy od północy dotrze do niego długo oczekiwana Sądeczanka.

Źródło: interpelacja radnego Kamila Olesiaka, GDDKiA, Ministerstwo Infrastruktury

Idź do oryginalnego materiału