W Lublinie zakończyły się obchody Dnia Solidarności i Wolności. Święto to upamiętnia 45. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych i zryw Polaków do wolności i niepodległości oraz walkę z władzą komunistyczną w 1980 roku.
– W rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych nie sposób nie wrócić wspomnieniami także do Lubelskiego Lipca, te wydarzenia dawały nadzieję na życie bez propagandy komunistycznej – mówi były przewodniczący NSZZ „Solidarność” Regionu Środkowo-Wschodniego Marian Król. – Mamy taką okazję w naszym regionie, iż możemy dwukrotnie podkreślać to jakże wielkie wydarzenie z 1980 roku. Ja wówczas byłem młodym człowiekiem, miałem 22 lata. Brałem w tym wszystkim udział. Podchodziłem do tych wydarzeń bardzo optymistycznie, z nadzieją, iż będziemy mogli żyć inaczej niż to, co proponowała nam ówczesna władza i jaką karmiła nas tzw. propagandą sukcesu.
31 sierpnia 1980 roku o godzinie 16.40, po 18 dniach strajku okupacyjnego w Stoczni Gdańskiej i protestach solidarnościowych 700 zakładów pracy z całej Polski, a także po wielu dniach negocjacji, zostało podpisane historyczne porozumienie, otwierające drogę do powstania NSZZ „Solidarność” i rozpoczynające przemiany ustrojowe w Polsce. W 2005 roku na pamiątkę tych wydarzeń Sejm RP ustanowił 31 sierpnia święto państwowe – Dzień Solidarności i Wolności.
MaK / opr. WM








Fot. Iwona Burdzanowska