Minione poniedziałek i wtorek przyniosły dwa silne, kontrastujące doświadczenia sceniczne, które spotykają się w jednym punkcie: w uważnym słuchaniu tego, co często pozostaje niewypowiedziane.
Głos pokolenia Y
Poniedziałkowy wieczór należał do spektaklu „Pokolenie Y” w wykonaniu Marcina Januszkiewicza. Była to muzyczno-multimedialna podróż w głąb tożsamości milenialsów, opowiedziana z dużą wrażliwością i scenicznym rozmachem. Artysta z łatwością poruszał się między formą koncertu a narracją teatralną, tworząc dynamiczną przestrzeń dialogu między pokoleniami. Teksty Jacka Cygana wybrzmiały tu na nowo, zyskując współczesny kontekst i emocjonalną głębię. Całość stawała się opowieścią o wyborach, aspiracjach i poszukiwaniu sensu w świecie pełnym sprzeczności. Publiczność podążała za tą opowieścią nie tylko w trakcie spektaklu. Jej echo wyraźnie wybrzmiało także podczas spotkania z artystą, które w lekkiej, pełnej humoru atmosferze zamknęło dzień. Rozmowa gwałtownie przerodziła się w refleksję o znaczeniu słów i o tym, jak język kształtuje naszą rzeczywistość.
Świadectwo i pamięć
Wtorek przyniósł zupełnie inny ton. „Ocalone” z Agnieszką Przepiórską w reżyserii Mai Kleczewskiej okazało się jednym z najbardziej przejmujących wydarzeń festiwalu. Monodram oparty na historii Ireny K. przywraca głos ofiarom przemocy wojennej, których doświadczenia przez lata pozostawały poza zbiorową pamięcią. Przepiórska stworzyła kreację niezwykle skupioną, pozbawioną zbędnych środków, a przez to jeszcze silniej oddziałującą. Każde słowo brzmiało jak świadectwo, którego nie sposób zignorować. Spektakl nie daje widzom przestrzeni na dystans. Wciąga w opowieść o pamięci i odpowiedzialności, stając się nie tylko wydarzeniem artystycznym, ale także ważnym gestem przywracania obecności. Spotkanie po spektaklu miało charakter intymnej, uważnej rozmowy o granicach opowiadania o traumie oraz o roli teatru w podejmowaniu tematów trudnych i wypartych.
Teatr emocji i wspomnień
TEATROPOLIS w kolejnych dniach konsekwentnie rozwija tę wielogłosową narrację. Środa przyniesie spektakl „Miło cię było zobaczyć”, w którym Agnieszka Radzikowska i Michał Żurawski spotykają się na scenie jak bohaterowie własnej przeszłości. To opowieść budowana z ciszy, napięcia i niedopowiedzeń, skupiona na emocjach, które mimo upływu czasu nie tracą swojej intensywności. Po spektaklu widzowie będą mieli okazję uczestniczyć w rozmowie z twórcami, która pozwoli wejść głębiej w proces powstawania tej kameralnej formy.
W hołdzie dla Chaplina
Czwartek przyniesie zmianę energii wraz z monodramem „Być jak Charlie Chaplin”. Mateusz Deskiewicz tworzy na scenie pełen życia portret ikony kina, łącząc taniec, śpiew i aktorską transformację. To spektakl, który jednocześnie oddaje hołd legendzie i podejmuje z nią twórczy dialog, stawiając pytania o kondycję współczesnego aktora i sens scenicznego poszukiwania. Również tego dnia publiczność zostanie zaproszona na spotkanie z artystą, które dopełni teatralne doświadczenie.
Finał w święto teatru
Kulminacja festiwalu nastąpi 27 marca w Międzynarodowy Dzień Teatru. Tego dnia przestrzeń festiwalowa wypełni się szczególną atmosferą - od finisażu prac Krzysztofa Globisza, przez odczytanie orędzia, aż po ogłoszenie werdyktu jury. Wieczór zwieńczy gala finałowa oraz spektakl mistrzowski „Zapiski z wygnania” z udziałem Krystyny Jandy. To poruszające, osobiste świadectwo wpisane w historię Marca ’68, które w mistrzowski sposób łączy teatr z pamięcią i doświadczeniem jednostki. TEATROPOLIS 2026 pozostaje festiwalem, który konsekwentnie stawia w centrum aktora i jego opowieść. To właśnie z tej perspektywy budowany jest program, w którym różnorodne formy spotykają się w jednym celu, by mówić o tym, co ważne, i tworzyć przestrzeń prawdziwego spotkania.
Zapraszamy na kolejne dni festiwalu oraz jego finał. To ostatni moment, by stać się częścią tej intensywnej, poruszającej opowieści.

2 godzin temu













![The Rumjacks: "Zakochaliśmy się w podejściu Polaków do muzyki" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/-/000MJJ4WC9AM9HLM-C461.jpg)
