"Tej sprawiedliwości to chyba w życiu nie ma". 150-tysięczny powiat zawiesza porodówkę, a kobiety tracą miejsca pracy. Żaden lekarz nie chcę tu pracować?

4 dni temu
– Dziewczyny płaczą i są naprawdę załamane – mówi jedna z położnych wodzisławskiego szpitala. Po zawieszeniu działalności porodówki 22 osoby otrzymały wypowiedzenia, a część personelu szuka pracy w innych placówkach. Tymczasem dyrekcja wskazuje na brak lekarzy, a pracownicy pytają, czy zamknięcia oddziału można było uniknąć.
Idź do oryginalnego materiału