Telefon zadzwonił w czasie obiadu. Jak lekarze z Poznania uratowali nastolatka

2 miesięcy temu
Młodemu pacjentowi z odległego szpitala ustawała akcja serca, leki nie pomagały. - Bez naszej pomocy chłopak nie miał szans na przeżycie - mówi anestezjolog Bartłomiej Kociński.
Idź do oryginalnego materiału