W sobotę przed południem na swoim koncie społecznościowym w Internecie (Facebook) Trefl Zamość poinformował o utracie strategicznego i tytularnego sponsora. Z tytułu konta i nazwy występującego w Superlidze zespołu zniknęła więc Akademia Zamojska.„Nastąpiła zmiana formuły sponsorskiej w Superlidze tenisa stołowego. Po 15 latach współpracy nasz sponsor tytularny i strategiczny [...] Akademia Zamojska podjął decyzję o niekontynuowaniu partnerstwa w dotychczasowej formule. kooperacja będzie jednak kontynuowana w mniejszym zakresie, a Akademia Zamojska pozostanie w gronie sponsorów wspierających” – czytamy w treści oświadczenia klubu Trefl Zamość.PRZECZYTAJ TEŻ: Tenis stołowy: Zespół Akademii Zamojskiej Trefl Zamość na półmetku na szóstymO tym, iż klub liczył się z takim obrotem sprawy, pisaliśmy już w poprzednim numerze „Kroniki Tygodnia”. – My chcieliśmy przedłużyć tę współpracę, która była bardzo długo kontynuowana – mówi prezes, menedżer i trener Trefla Zamość Piotr Kostrubiec.Co dalej? Prezes Kostrubiec zapewnia, iż Trefl nie zmienia planów, a jeżeli zespół utrzyma się w Superlidze na kolejny sezon (wszystko na to wskazuje), to nie zostanie z niej wycofany. – Wsparcie finansowe Akademii Zamojskiej było ogromne, ale wystarczy nam pieniędzy, by kontynuować udział w rozgrywkach Superligi. Nie byliśmy ograniczeni tylko do tej uczelni. Mamy inne możliwości finansowania, a także innych sponsorów, na których liczymy. Ważne jest też to, iż miasto Zamość wspiera nas na takim poziomie, który pozwoli nam tę dziurę finansową załatać. W przyszłym sezonie będziemy uczestniczyli w rozgrywkach, a w tych obecnych powalczymy jeszcze o prawo do gry w turnieju Final Four. Chcielibyśmy się znaleźć w strefie medalowej Superligi – mówi Piotr Kostrubiec.W środę i sobotę Trefl Zamość w osłabionym składzie zagrał z dwoma wyżej notowanymi i teoretycznie silniejszymi rywalami – zespołami z Suchedniowa i Grudziądza. Ze względu na oszczędności na te dwa mecze do Zamościa nie przyjechał Szwed Viktor Brodd. Zamojska ekipa spisała się całkiem nieźle. Wprawdzie oba mecze przegrała, ale zdobyła dwa punkty. W każdym z tych spotkań trzeba było pięciu pojedynków, by wyłonić zwycięzcę. – Jestem zadowolony ze zdobycia tych dwóch punktów, zwłaszcza iż nie gralismy w optymalnym składzie. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy się choćby pokusić o większy dorobek punktowy – twierdzi Piotr Kostrubiec.Z bardzo dobrej strony w obu meczach zaprezentował się Jakub Stecyszyn. W środę zagrał tylko z Damianem Węderlichem. I pokonał zawodnika z Suchedniowa 3:1. Z kolei w sobotnim meczu rozegrał dwa pojedynki. Po tie-breaku poradził sobie z Rafałem Formelą, a następnie po pięciosetowej walce przegrał z zawodnikiem numer jeden w rankingu indywidualnym Superligi – Mołdawianinem Vladislavem Ursu. NIE PRZEGAP: Pierwsza edycja Plebiscytu Sportowego „Kroniki Tygodnia”. Zaczynamy głosowanie!– Stecyszyn rozegrał trzy bardzo dobre pojedynki. Świetnie zaprezentował się zwłaszcza w potyczce z liderem rankingu Ursu. kilka mu zabrakło do zwycięstwa. Gdyby pokonał zawodnika z Mołdawii, to byłaby to ogromna niespodzianka. Zespoły z Superligi wchodzą już w okres transferowy. Budują już składy na kolejne rozgrywki. Wstępnie dogadują się z zawodnikami. Stecyszyn potwierdził, iż warto na niego stawiać. Będziemy chcieli zatrzymać go w naszym klubie. To, iż tak dobrze zagrał w tych dwóch meczach, nie jest dziełem przypadku, czy chwilowej zwyżki formy. Od dłuższego czasu solidnie trenuje. Utrzymuje wysoką dyspozycję. Z nim będziemy wiązali swoją przyszłość – mówi Kostrubiec.Na początku lutego Superliga rozegra czternastą i piętnastą kolejkę. Rywalami Trefla będą SBR Dojlidy Białystok (mecz w niedzielę, 1 lutego o godz. 16 w Zamościu) i TTcup.com Polonia Wąchock (w sobotę, 7 lutego o godz. 18 w Wąchocku). – Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by w tych dwóch meczach zagrać w najsilniejszym składzie, mimo tej sytuacji z Akademią Zamojską. Nie zamierzamy odpuścić w walce o Final Four. Dobrą grą i korzystnymi wynikami chcielibyśmy przyciągnąć innych potencjalnych sponsorów Do końca sezonu zasadniczego pozostało jeszcze dziewięć kolejek. Wiele się jeszcze może zdarzyć. Myślę, iż sześć czołowych zespołów do samego końca drugiej rundy będzie walczyło o medale – komentuje Kostrubiec.Po trzynastu kolejkach zamojska drużyna zajmuje w tabeli Superligi szóste miejsce, a do czwartej pozycji traci cztery punkty.Trefl Zamość – Bank Spółdzielczy Orlicz 1924 Suchedniów 2:3Amirreza Abbasi – Seungmin Cho 1:3 (11:5, 7:11, 7:11, 9:11)Jan Zandecki – Deni Kozul 1:3 (6:11, 11:7, 4:11, 3:11)Jakub Stecyszyn – Damian Węderlich 3:1 (11:9, 10:12, 11:5, 11:9)Amirreza Abbasi – Deni Kozul 3:1 (11:7, 8:11, 13:11, 11:9)Jan Zandecki – Seungmin Cho 1:3 (9:11, 7:11, 11:5, 9:11)Sędziował: Tadeusz Chwiejczak (Zwierzyniec). Trefl Zamość – The PLUGiN ASTS Olimpia Grudziądz 2:3Jakub Stecyszyn – Rafał Formela 3:2 (7:11, 11:6, 6:11, 11:8, 6:5)Jan Zandecki – Vladislav Ursu 1:3 (9:11, 13:11, 5:11, 5:11)Amirreza Abbasi – Alex Wihelm Naumi 3:0 (11:9, 11:9, 11:6)Jakub Stecyszyn – Vladislav Ursu 2:3 (5:11, 11:6, 7:11, 12:10, 3:6)Jan Zandecki – Rafał Formela 1:3 (15:13, 7:11, 7:11, 9:11)Sędziował: Michał Majcher (Tyczyn, woj. podkarpackie).