Tłumy, zapach wypieków i świąteczny klimat. Jarmark Wielkanocny w Miasteczku Galicyjskim przyciągnął mieszkańców

1 godzina temu

Zapach świeżego chleba, miodu i wielkanocnych wypieków unosił się w powietrzu, a między straganami trudno było przecisnąć się bez zatrzymania choć na chwilę. W Miasteczko Galicyjskie Niedziela Palmowa zamieniła się w prawdziwe święto tradycji i rodzinnej atmosfery.

Stragany oblężone od rana

Już od godzin porannych jarmark tętnił życiem. Odwiedzający ruszyli między stoiskami pełnymi regionalnych produktów, rękodzieła i świątecznych dekoracji. Na stołach królowały domowe wypieki, pieczywo, miody i przetwory – wszystko to, co kojarzy się z wielkanocnym stołem.

Nie brakowało też manualnie wykonanych ozdób i palm, które przyciągały uwagę kolorami i precyzją wykonania. Wielu odwiedzających nie ukrywało, iż właśnie tu robią najważniejsze przedświąteczne zakupy.

Rodzinna atmosfera i warsztaty dla najmłodszych

Szczególnie dużo działo się w strefie przygotowanej dla dzieci. Warsztaty cieszyły się ogromnym zainteresowaniem – najmłodsi tworzyli wianki, dekorowali ciasteczka i próbowali swoich sił w rękodziele.

Dużym powodzeniem cieszył się także „Rajd zająca”, który wciągnął dzieci w zabawę terenową i pozwolił odkrywać zakamarki Miasteczka Galicyjskiego.

Teatr, wspólne malowanie i świąteczne emocje

O godzinie 13:00 uwagę uczestników przyciągnął spektakl Teatru TRIP „Tajemnica skarbu na kurzej nóżce”. Scena gwałtownie zapełniła się widzami – zarówno dziećmi, jak i dorosłymi.

Nieco później uczestnicy wspólnie malowali wielkanocną pisankę, co stało się symbolicznym zwieńczeniem dnia.

Królicza zagroda i detale, które robią klimat

Ogromne zainteresowanie wzbudziła również „królicza zagroda” oraz strefa „Wesołego jaja”. To właśnie takie elementy sprawiły, iż wydarzenie miało nie tylko handlowy, ale przede wszystkim rodzinny i integracyjny charakter.

Jarmark, do którego chce się wracać

Tegoroczna edycja po raz kolejny pokazała, iż Jarmark Wielkanocny w Nowym Sączu to coś więcej niż wydarzenie. To spotkanie ludzi, tradycji i emocji.

Miasteczko Galicyjskie znów stało się miejscem, gdzie można było na chwilę zwolnić, poczuć święta i – choć na moment – wrócić do tego, co najprostsze i najbardziej autentyczne.

Źródło i fot.: Miasteczko Galicyjskie w Nowym Sączu

Idź do oryginalnego materiału