
Ciekawe czy ludzie nas znienawidzą – pytał retorycznie Andrzej Mańka, dyrektor Centrum Usług Społecznych, które przytuliło w Kulturalnej Oranżerii Dziennego Domu Seniora DiffAir Festival zorganizowany po raz pierwszy przez Stowarzyszenie „Lotna Młodzież”. Intuicyjna odpowiedź kazała potwierdzić obawy dyrektora, ale prawda okazała się inna. Tego wieczoru obszar muzycznej wrażliwości Świdniczan poszerzył się o nowy horyzont – ciężkie brzmienie rocka.
Nikt nie twierdzi, iż nigdy nie otarliśmy się o tej rodzaj muzyki, ale tym razem został nam on zaaplikowany bez znieczulenia, w ogromnej pigule pięciu kapel, a repertuaru żadnej z nich nie można obdarzyć przymiotnikiem soft.
Przed dość sprofilowaną publicznością, która, co tu dużo gadać, chwilami nieźle świrowała, choć zawsze w ramach poszanowania porządku publicznego, wystąpili Tomb for Two, Paranoia Band, ALLDESIRE, Moonshine Band i Diving Stove. Żaden z nich nie oszczędzał zdrowia ludzkich uszu, jednak widać, a adekwatnie słychać było, iż ich muzyka wynika z autentycznej potrzeby ekspresji, jest znakomicie zaaranżowana i profesjonalnie wykonana. Organizatorów zaskoczył dodatkowo jeszcze jeden niuans.
– Ku naszemu zaskoczeniu wydarzenie kierowane głównie do młodych ludzi okazało się imprezą łączącą pokolenia. Trudno określić, która z kapel była najfajniejsza, bo każdy znalazł dzisiaj dla siebie coś, co lubi, własną odmianę metalu i rocka. Przy doborze kapel staraliśmy się wybierać te, które reprezentują już jakiś poziom, mają pewien dorobek, a jedocześnie składają się z młodych artystów. Są to głównie kapele studenckie, co może zachęcić młodzież do tworzenia kolejnych zespołów. Już zastanawiamy się kto wystąpi w następnej edycji festiwalu, ale to dopiero za rok. Myślimy, iż jedna w roku hałaśliwa impreza w Świdniku zupełnie wystarczy – mówi Maciej Piech, prezes Stowarzyszenia „Lotna Młodzież”.
Festiwalowy komentarz autora tego tekstu, który z racji wieku powinien się już zapisać do kapeli Tomb for Two, jest następujący: To było dobre!

30 minut temu















