To nie był łatwy mecz, ale jest dziesiąte zwycięstwo z rzędu na koncie MKS-u. Wieluńscy piłkarze ręczni pokonali w I lidze Pabiks Pabianice.
Faworytami starcia grupy C byli gospodarze z Wielunia, jednak boisko zweryfikowało tę rolę. Wprawdzie MKS był na prowadzeniu, ale byli na nim także gracze klubu spod Łodzi. Po pierwszej połowie zadowoleni mogli być goście, którzy mieli trzy trafienia więcej (11:14).
W drugiej odsłonie Wielunianie wrócili na prowadzenie, by ponownie je stracić, jednak w końcówce to oni zachowali więcej zimnej krwi. Wprawdzie w ostatnich sekundach piłkę w rękach mieli gracze Pabiksu, ale nie udało im się doprowadzić do remisu i rzutów karnych. MKS wygrał 27:26, przedłużając serię zwycięstw.
Najlepszym zawodnikiem gospodarzy wybrano rozgrywającego Jakuba Wronę.
Było jak w derbach. Komuś może nie iść przez parę kolejek, może mieć gorszy okres, ale zawsze jest ta myśl z tyłu głowy, iż to derby. Podświadomość pracuje. Cieszę się, iż udało się wygrać, wyrównany mecz do końca. Kibicom też znowu zapewniliśmy emocje, nie pozwoliliśmy dać spokojnego zwycięstwa. Ale najważniejsze, iż wygrana, już dziesiąte zwycięstwo z rzędu. Mam nadzieję, iż przedłużymy to za dwa tygodnie w Zwoleniu, na bardzo ciężkim terenie. Niestety zrobiliśmy też dużo błędów, głupie podania, niedogadanie w obronie i pozwoliliśmy odetchnąć rywalowi – mówił Wrona.
MKS pozostał na trzecim miejscu w tabeli. W następnej kolejce na wyjeździe zmierzy się z wiceliderem – Orlętami Zwoleń.








































2 godzin temu
















