Duży ruch na drodze. Prawym pasem pędzi kolumna ciężarówek. Jacek, kierowca, jedzie na zderzaku, kilka metrów za kolegą. W przedniej szybie widzi wyłącznie tył naczepy. Nie zauważa, iż lekko zjechał kołami na pas awaryjny. Lekko, ale to wystarczyło, bo tam pracują ludzie. Bach. Tragedia. To nie scenariusz filmu grozy ani fikcja literacka. Na AmberOne Autostradzie A1 dochodzi średnio do 7 takich zdarzeń rocznie. Kierowcy nie zauważają patroli pracujących na pasie awaryjnym. Nie zwalniają na remontowanych odcinkach. Nie patrzą na drogę, bo są zajęci czymś innym np. klikają w telefon. A przecież tam pracują ludzie.