Tragedia przy stacji metra Młociny. Mimo reanimacji nie udało się go uratować. Śmierć w trakcie interwencji

1 godzina temu

Niestety, dzisiejszy poranek przyniósł tragiczne wieści z warszawskich Bielan. Mimo natychmiastowej reakcji służb i podjętej walki o życie, nie udało się uratować mężczyzny znalezionego w rejonie węzła komunikacyjnego Młociny. To kolejny dowód na to, jak bezlitosne są obecne mrozy dla osób pozostających bez schronienia.

Fot. KSP

Patrol znalazł go rano. Nie dawał znaków życia

Do zdarzenia doszło dziś w godzinach porannych na terenie podległym V Oddziałowi Terenowemu Straży Miejskiej na Bielanach. Strażnicy, realizujący rutynowe kontrole miejsc, w których mogą przebywać osoby w kryzysie bezdomności, natrafili w rejonie stacji metra Młociny na leżącego mężczyznę.

Funkcjonariusze natychmiast podbiegli do poszkodowanego, jednak próby nawiązania z nim kontaktu nie powiodły się. Mężczyzna był nieprzytomny i nie oddychał. Strażnicy niezwłocznie przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej, walcząc o przywrócenie funkcji życiowych do czasu przyjazdu karetki.

Lekarz potwierdził zgon. Mróz zbiera żniwo

Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Niestety, mimo wysiłków strażników i ratowników, życia mężczyzny nie udało się uratować. Przybyły na miejsce lekarz pogotowia stwierdził zgon. Wstępne ustalenia wskazują, iż do tragedii mogły przyczynić się ekstremalnie niskie temperatury panujące w nocy i nad ranem.

To zdarzenie jest wstrząsającym przykładem na to, iż walka z mrozem to wyścig z czasem. Służby apelują: jeżeli widzisz osobę leżącą, nieprzytomną lub potrzebującą pomocy – nie czekaj. Reaguj natychmiast. W takich warunkach śmierć przychodzi cicho i bardzo szybko.


Ważna informacja:
Służby przypominają o numerze alarmowym 112 oraz 986 (Straż Miejska). Każde zgłoszenie o osobie narażonej na wychłodzenie jest sprawdzane priorytetowo.

Idź do oryginalnego materiału