Tragedia w drodze na Kanary. Miesiąc dryfowali po Atlantyku

bejsment.com 47 minut temu

Łódź przewożąca migrantów w towarzystwie hiszpańskiego statku ratownictwa morskiego przybywa do na Wyspach Kanaryjskich

Co najmniej 83 migrantów, w tym niemowlę i trzy kobiety, miało zginąć podczas trwającej niemal miesiąc przeprawy z Gambii na Wyspy Kanaryjskie. Hiszpańskie służby uratowały 44 mężczyzn.

Łódź została zauważona w środę przez samolot patrolowy około 65 mil morskich na południowy zachód od portu Arguineguín na Gran Canarii. Z powodu trudnych warunków na morzu jednostka ratownicza dotarła do niej dopiero w czwartek nad ranem.

Według organizacji Caminando Fronteras łódź wypłynęła z Gambii 7 sierpnia. Ocaleni przekazali, iż podczas trwającego 27 dni rejsu zmarły 83 osoby, wśród nich trzy kobiety i niemowlę. Ich ciała znalazły się w oceanie.

Na łodzi ratownicy zastali pięć ciał, których z powodu wysokich fal nie zdołali zabrać. Wszystkie 44 uratowane osoby to mężczyźni pochodzący z Afryki Subsaharyjskiej. Trzech z nich w ciężkim stanie przetransportowano śmigłowcami do szpitali na Gran Canarii.

Dokładny bilans tragedii nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony. Hiszpańskie służby mogą potwierdzić jedynie pięć zgonów na podstawie ciał znajdujących się na łodzi. Informacja o pozostałych ofiarach pochodzi z relacji ocalałych zebranych przez Caminando Fronteras.

Szlak prowadzący z zachodnich wybrzeży Afryki na Wyspy Kanaryjskie należy do najbardziej niebezpiecznych tras migracyjnych na świecie. Migranci wypływają na Atlantyk często przepełnionymi łodziami, pokonując setki kilometrów otwartego oceanu. Wiele jednostek nigdy nie dociera do celu.

Idź do oryginalnego materiału