Tragiczny atak w opactwie w Jarosławiu. Ulicami miasta przeszedł marsz milczenia

1 godzina temu

Kilkaset osób wzięło udział w sobotnim marszu milczenia w Jarosławiu na Podkarpaciu, oddając hołd zmarłemu księdzu Stanisławowi. Duchowny zginął w tragicznych okolicznościach, chroniąc inne osoby podczas brutalnego ataku na terenie opactwa sióstr Benedyktynek. Sprawca, 31-letni Ihor M., zadał ciosy nożem pięciu osobom. Uczestnicy zgromadzenia przeszli w ciszy z jarosławskiego Rynku pod klasztor, niosąc znicze, kwiaty oraz polskie flagi, aby wyrazić swój głęboki żal i sprzeciw wobec przemocy.

Fot. Shutterstock

Decyzja sądu o areszcie w szpitalu i ramy prawne. Stan poszkodowanych

Do dramatycznych wydarzeń doszło w czwartek rano, gdy 31-letni napastnik wszedł do budynku klasztornego, zabrał z kuchni nóż i zaatakował pięć osób: czterech mężczyzn oraz kobietę. W wyniku odniesionych ran zmarł ksiązd Stanisław. Dwie poszkodowane osoby w stanie ciężkim, ale stabilnym, przebywają w szpitalu w Jarosławiu, a ranna kobieta jest hospitalizowana w Przeworsku. W sobotę Sąd Rejonowy w Jarosławiu zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy, przy czym z uwagi na stan zdrowia psychicznego decyzją sądu będzie on wykonywany w warunkach szpitalnych.

Z ustaleń biegłych psychiatrów wynika, iż u mężczyzny stwierdzono ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne, co uniemożliwia wykonanie z nim czynności procesowych i formalne przedstawienie zarzutów. Procedury dotyczące stosowania środków zapobiegawczych oraz badania stanu poczytalności podejrzanego regulują przepisy ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz.U. z 2024 r. poz. 37 z późn. zm.) oraz ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. z 2024 r. poz. 17 z późn. zm.). Poddanie sprawcy detencji psychiatrycznej w zakładzie zamkniętym jest środkiem zabezpieczającym w przypadku braku możliwości udziału w postępowaniu.

Dwa głosy po tragedii: apel duchownego o przebaczenie i zapowiedź protestu

Uroczystości w Jarosławiu miały dwa wyraźne wymiary. Z jednej strony kapelan środowiska narodowego ks. Mateusz Olbrot oraz ranny w ataku ks. Adrian nawoływali do modlitwy, przebaczenia i unikania odpowiedzialności zbiorowej. Ksiądz Adrian, który po udzieleniu pomocy medycznej opuścił szpital, w swojej homilii apelował do wiernych, aby zło zwyciężać miłością i nie winić całego narodu, z którego pochodzi oprawca.

Z drugiej strony w trakcie zgromadzenia głos zabrał przedstawiciel podkarpackiego Ruchu Narodowego Marcin Kowalski, który zapowiedział organizację kolejnej manifestacji na 10 października w Jarosławiu. Jak zaznaczył, planowane wydarzenie nie będzie już manifestacją ciszy, ale apelu i konkretnych postulatów dotyczących bezpieczeństwa obywateli oraz polityki migracyjnej państwa.

Jak krok po kroku wygląda sytuacja po tragedii w Jarosławiu

Zobacz zestaw najważniejszych faktów i ustaleń dotyczących ataku w opactwie:

  • Przemarsz mieszkańców i środowisk lokalnych – milczący protest połączył lokalną społeczność w hołdzie dla zmarłego ks. Stanisława.
  • Areszt tymczasowy w warunkach szpitalnych – sąd zastosował 3 miesiące aresztu dla 31-letniego Ihora M. ze względu na ostre zaburzenia psychotyczne.
  • Hospitalizacja rannych w Jarosławiu i Przeworsku – stan dwóch ciężko rannych osób pozostaje stabilny.
  • Apel pokrzywdzonego księdza Adriana o brak nienawiści – duchowny wezwał do modlitwy za oprawcę i niewiązywania tragedii z narodowością sprawcy.
  • Zapowiedź kolejnej manifestacji na 10 października – działacze zapowiadają protest dotyczący kwestii bezpieczeństwa publicznego.

Źródło: PAP

Idź do oryginalnego materiału