Tragiczny finał wypadku drogowego, do którego doszło pod koniec kwietnia br. na oznakowanym przejściu dla pieszych na drodze wojewódzkiej nr 470 w Skarszewie pod Kaliszem. Potrącony rowerzysta po blisko miesiącu zmarł w szpitalu.
W czwartek, 21 maja br, po blisko miesiącu od wypadku, w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. Ludwika Perzyny w Kaliszu zmarł 49-letni mieszkaniec powiatu kaliskiego. Mężczyzna – jak ustaliła policja – przejeżdżał rowerem przez oznakowane przejście dla pieszych na wysokości stacji paliw Olkop. Został z dużą siłą uderzony przez samochód osobowy.
- na skutek doznanych obrażeń ciała, w dniu 21 maja br. w szpitalu zmarł uczestnik wypadku drogowego, do którego doszło 24 kwietnia na drodze wojewódzkiej nr 470 w gm. Żelazków (trasa Kalisz – Turek). Z ustaleń policjantów obsługujących to zdarzenie wynika, iż 20-letni obywatel Ukrainy, kierując samochodem osobowym marki Volkswagen, uderzył w przejeżdżającego przez oznakowanie przejście dla pieszych 49-letniego rowerzystę. Od obu uczestników zdarzenia pobrane zostały próbki krwi do badań. Dziś otrzymaliśmy wyniki, z których wynika, iż rowerzysta miał w organizmie 2,88 promila alkoholu. Kierowca auta był trzeźwy – przekazuje portalowi Kalisz24 INFO asp. Edyta Marciniak z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu.
W tym miejscu warto zaznaczyć, iż rowerzysta co do zasady nie może przejeżdżać przez oznakowane przejście dla pieszych. Zgodnie z przepisami Prawa o ruchu drogowym, osoba poruszająca się rowerem ma obowiązek zejść z jednośladu i przeprowadzić go przez „zebrę”, jeżeli w danym miejscu nie wyznaczono przejazdu dla rowerów.
Wyjątkiem jest sytuacja, gdy obok przejścia dla pieszych znajduje się oznakowany przejazd rowerowy – wówczas rowerzysta może legalnie przejechać przez jezdnię bez schodzenia z roweru, jednak nie ma pierwszeństwa przed pojazdami znajdującymi się na drodze.
Nieprzestrzeganie tych przepisów może skutkować mandatem. Policja przypomina również, iż przejeżdżanie rowerem przez przejście dla pieszych stwarza zagrożenie zarówno dla pieszych, jak i kierowców, którzy mogą nie spodziewać się gwałtownie poruszającego się uczestnika ruchu na „zebrze”.
PZA

51 minut temu














