„Przejście dla samob*jców” – zdjęcia przejścia dla pieszych u wylotu z tunelu na Rondzie Młyńskim z takim podpisem zamieściła Platforma Komunikacyjna Krakowa. Wpis wywołał burzliwą dyskusję internautów. Jedni podzielają krytyczną opinię, inni bagatelizują problem, kolejni uważają, iż to burza w szklance wody. Są choćby mniej lub bardziej propozycje poprawy sytuacji. Dyskusja o otwartej właśnie nowej linii tramwajowej do Mistrzejowic trwa w najlepsze.
Od soboty tramwaje kursują po nowej trasie do Mistrzejowic. Dla jednych to ogromne ułatwienie w podróżowaniu po Krakowie i szybszy dojazd z Mistrzejowic do centrum. Inni krytykują inwestycję, iż jest zbyt kosztowna i wcale nie przynosi tak dużych korzyści. Do tego dochodzą przecież zmiany w siatce połączeń tramwajowych i autobusowych, które sprawiają, iż miasto i pasażerowie przechodzą wielką rewolucje komunikacyjną. W dyskusję na temat tramwaju do Mistrzejowic włączyła się Platforma Komunikacyjna Krakowa, popularny profile w mediach społecznościowych o nowościach i utrudnienia w komunikacji miejskiej w Krakowie.

Tylko czekać na wypadek…
Wielu internautów podziela krytyczna opinię na temat bezpieczeństwa w tym miejscu…
„Widzę oczyma duszy mojej te dzieciaki na hulajnogach”, „Czekamy na pierwszą hulajnogę pod tramwajem”, „Dziś już byłam świadkiem jak tramwaj mocno zahamował bo komuś się spieszyło i przebiegał tuż przed tramwajem”, „Wcześniej czy później dojdzie tu do śmiertelnego…{, „Ktoś, projektant, zatwierdzacz, wykonawca, miejski nadzorca inwestycji powinien za to beknąć”, „Też się zastanawiam kiedy tam bedzie pierwszy wypadek i dlaczego tak szybko”,
Gdzie in dziej jest podobnie…
Są w dyskusji głosy, iż podobne rozwiązania są już w Krakowie i jakoś funkcjonują…
„Na Mogilskim jest identyczne przejście, bez sygnalizacji i wszyscy jakoś żyją”, „Na Mogilskim mamy podobne, ale bez świateł za to z przejazdem rowerowym w bonusie”, „W Pradze przy moście Karola jest podobnie a tam tłumy wiele razy większe”.
To pieszy ma uważać!
Bardzo wiele osób podkreśla, iż nie można pominąć tego, iż to przede wszystkim piesi maja uważać i patrzyć, czy nie nadjeżdża tramwaj…
„Jest sygnalizacja? Jest. Jest oznaczenie? Jest. Za dzieci odpowiedzialność ponoszą rodzice. W szkołach przynajmniej kiedyś była chwalebna nauka rozglądania się na boki przed przejściem. Nie dostosowujmy przestrzeni do poziomu umysłowych ameb i telefonowych zombie”, „Te same zamyślone osoby czy dzieci mogą wpaść pod tramwaj (czy samochód, pociąg) gdziekolwiek, na jakimkolwiek przejściu i przejeździe nie można być zamyślonym a dzieciom trzeba wpajać jak bardzo trzeba być uważnym w tych miejscach”, „A czemu ma pieszy wchodzić pod tramwaj? Może jednak nie traktujmy pieszych jak niedorozwojów, co nie potrafią zadbać o własne bezpieczeństwo?”, „Po pierwsze to nie tramwaj (motorniczy) ma za wczasu dostrzec pieszego tylko pieszy tramwaj. A tutaj zgodnie z przepisami z odległości 1m od krawędzi torowiska pieszy widzi tramwaj, po prostu nie może włazić marszem na tory tylko musi przystanąć (tak jak auta gdy jest znak STOP). Po drugie tutaj jest sygnalizacja świetlna więc w sumie pierwszy punkt i tak nie ma znaczenia. Ale gdyby choćby nie działała to wszystko jest zgodnie z przepisami a motorniczy i tak by zwolnił bo zaraz za przejściem musi stanąć”.
To nie problem…
W dyskusji nie zabrakło dyskusji, iż nie ma żadnego problemu…
„W tym miejscu tramwaje tak strasznie hałasują, iż choćby głuchy usłyszy nadjeżdżający skład”, „Są światła!!!”, „Miasto/państwo nie jest od niańczenia obywateli i prowadzenia ich za rękę. Jest sygnalizacja, są znaki. Każdy jest odpowiedzialny za siebie i ponosi konsekwencje swoich czynów”, „Odnoszę wrażenie, iż szukacie problemu na siłę”. „Ja odnoszę wrażenie, żeby wyeliminować zagrożenie to najlepiej byłoby usunąć tramwaje, samochody, ciężarówki, technologie, przemysł, wszystko co świat osiągnął przez ostatnie setki lat. Wróćmy do rzucania się kamieniami – ale nie, kamienie też niebezpieczne, też trzeba usunąć, usunąć zjawiska fizyczne, grawitację (bo ktoś się przewróci to zaboli), wszystko , wróćmy do wody zgodnie z ewolucją ale cholera jasna woda też niebezpieczna bo można się utopić i też usuńmy..”, „Jak ktoś się chce do czegoś przyp……ić to zawsze się przyp…..li. Patrz to zobaczysz tramwaj. I napewno go usłyszysz jak będzie jechał”, „Siejecie panikę i tyle. Na każdym przejściu dla pieszych jest podobnie. Na Mogilskim jest identyczne. Pieszy nie ma pierwszeństwa przed tramwajem. Nie wiecie?”.
Propozycje
Są również bardziej kreatywni komentatorzy i proponują dodatkowe rozwiązania – i na poważnie, i ironicznie…
„Powinni zamontować barierki, by przejść, trzeba by je obejść”, „Dołoży się lustra, ograniczenie 10 na h i będzie git”, „Labirynt z barierek zalatwi sprawę”. „Ja bym zamontował takie duże przesuwne drzwi z pleksy jak są nieraz na stacjach metra w Londynie. Czujniki w torach – na 30 sekund przed przejazdem uruchamiały by głośny alarm, drzwi zamykały by się z charakterystycznym odgłosem „syczenia” jak w filmach SF”,
To choćby nie jest przejście
Są także uwagi, iż formalnie to nie jest przejście dla pieszych – nie ma tam wymalowanych pasów.
Całą dyskusję można prześledzić na Widzieliście najnowsze… – Platforma Komunikacyjna Krakowa – PKK | Facebook

1 dzień temu











