Tramwaj rusza, a piesi na równoległym przejściu mają czerwone. Dlaczego tak działa sygnalizacja na ul. Grota-Roweckiego?

2 godzin temu

Tramwaj otrzymuje sygnał zezwalający na przejazd, ale światło dla idących równolegle pieszych nie zawsze zmienia się na zielone. Taki sposób działania sygnalizacji na skrzyżowaniach przy ul. Grota-Roweckiego nie jest przypadkowy. Jak wyjaśnia komisarz Krakowa Stanisław Kracik, ma on zapewnić tramwajom priorytet, a jednocześnie ograniczyć utrudnienia dla pozostałych uczestników ruchu.

Zielone światło nie zawsze dla wszystkich

W podstawowym cyklu sygnalizacji zezwolenie na przejazd tramwaju uruchamiane jest równocześnie z zielonym światłem dla pieszych na równoległych przejściach. Sytuacja zmienia się jednak wtedy, gdy do skrzyżowania zbliża się kolejny tramwaj.

System może wówczas ponownie włączyć sygnał dla pojazdu szynowego – jeszcze w tym samym cyklu świateł. Jest to tak zwana faza priorytetowa, uruchamiana po wykryciu nadjeżdżającego tramwaju.

– W przypadku pojawienia się kolejnego tramwaju sygnał zezwalający dla tramwajów może zostać uruchomiony „na żądanie” ponownie w tym samym cyklu sygnalizacji – wyjaśnia komisarz Krakowa Stanisław Kracik.

Takie dodatkowe zezwolenie może pojawić się w czasie, który normalnie zostałby przeznaczony na obsługę innych kierunków ruchu. Dlatego sygnał dla tramwaju jest ograniczany do niezbędnego minimum.

Pięć sekund dla tramwaju, co najmniej dziesięć dla pieszego

Kluczowe znaczenie mają wymagane minimalne czasy nadawania sygnałów. Zielone światło dla tramwaju może trwać zaledwie pięć sekund. Tymczasem na przejściu przez ul. Norymberską minimalny czas sygnału dla pieszych wynosi dziesięć sekund.

– Uruchamianie sygnału zielonego dla pieszych każdorazowo podczas obsługi ruchu tramwajowego może wpłynąć niekorzystnie na sterowanie ruchem, zmniejszając jego elastyczność i możliwość adaptacji do bieżących potrzeb – zwraca uwagę Stanisław Kracik.

Faza priorytetowa kończy się po przejeździe tramwaju. o ile skład gwałtownie pokona skrzyżowanie, system może po kilku sekundach powrócić do obsługi samochodów oraz innych uczestników ruchu, których trasa przecina się z torowiskiem.

Gdyby w każdej takiej sytuacji automatycznie uruchamiano również zielone światło dla pieszych, faza musiałaby zostać wydłużona. Czas przeznaczony na przejście przez jezdnię nie może bowiem zostać skrócony choćby wtedy, gdy tramwaj zdążył już opuścić skrzyżowanie.

Priorytet dla tramwaju i krótsze utrudnienia

Według komisarza przyjęte rozwiązanie pozwala zachować priorytet dla komunikacji tramwajowej, a jednocześnie zmniejszyć straty czasu po stronie kierowców i pozostałych uczestników ruchu.

– Dzięki temu czas przeznaczony na priorytetową obsługę tramwaju jest krótszy, a przez to mniej uciążliwy dla pozostałych uczestników ruchu – podkreśla Kracik.

Oznacza to, iż sytuacja, w której tramwaj rusza, a piesi wciąż widzą czerwone światło, może wynikać nie z awarii, ale z przyjętego programu sterowania. System pozwala przepuścić tramwaj w krótkiej, dodatkowej fazie bez uruchamiania pełnego cyklu dla przejścia.

Każde skrzyżowanie działa inaczej

– Nie jest możliwe przyjęcie jednej metody sterowania dla wszystkich skrzyżowań i przejść dla pieszych w Krakowie. Każde skrzyżowanie traktowane jest indywidualnie – zaznacza Stanisław Kracik.

Idź do oryginalnego materiału