W interpelacji radny wskazuje, iż po czasowym wyłączeniu mostu św. Rocha część tramwajów została skierowana właśnie przez most Królowej Jadwigi. W jego ocenie zwiększone natężenie komunikacji miejskiej na tej trasie uwidoczniło problem wspólnego korzystania z przestrzeni przez tramwaje i samochody.
Obecnie na moście tramwaje mogą być blokowane przez ruch drogowy, choć zatory nie mają charakteru stałego. Największe problemy pojawiają się przede wszystkim w godzinach intensywnego szczytu komunikacyjnego, kiedy natężenie ruchu samochodowego jest największe. Wtedy tramwaje, podobnie jak auta, mogą tracić czas na przejazd przez przeprawę.
Zdaniem Prendkego szczególnie dotkliwie odczuwają to pasażerowie korzystający z tras objazdowych. Ich podróż już z samego powodu zmienionej trasy trwa dłużej, a dodatkowe postoje w korku jeszcze bardziej wydłużają czas przejazdu.
Radny przekonuje, iż sytuacja może negatywnie wpływać na atrakcyjność transportu publicznego. jeżeli tramwaj nie ma możliwości sprawnego przejazdu przez jeden z głównych odcinków trasy, traci jedną ze swoich podstawowych przewag nad samochodem.
W interpelacji zwrócono uwagę również na kwestie bezpieczeństwa. Według radnego na moście zdarzają się sytuacje, w których tramwaje i samochody mijają się w niewielkiej odległości. Prendke wskazuje, iż może to zwiększać ryzyko kolizji, a każde takie zdarzenie mogłoby skutkować kolejnymi utrudnieniami i wstrzymaniem ruchu tramwajowego.
Dlatego radny proponuje, by miasto przeanalizowało możliwość fizycznego lub organizacyjnego wydzielenia torowiska na moście Królowej Jadwigi. Rozwiązanie mogłoby mieć charakter tymczasowy i obowiązywać przynajmniej przez okres funkcjonowania objazdów.
Pomysł ten nie jest jednak pozbawiony kontrowersji. Wydzielenie torowiska oznaczałoby pozostawienie dla samochodów tylko jednego pasa ruchu, co zdaniem przeciwników takiego rozwiązania mogłoby jeszcze bardziej pogorszyć sytuację kierowców. Podobne obawy pojawiały się już w przeszłości, kiedy podczas prac remontowych przepustowość mostu była ograniczona. Wówczas zwężenie jezdni powodowało wyraźne korki i utrudniało przejazd samochodów przez przeprawę.
To właśnie ten argument może być jednym z najważniejszych w dyskusji o ewentualnych zmianach. Z jednej strony wydzielone torowisko mogłoby poprawić płynność przejazdu tramwajów w godzinach szczytu, z drugiej zaś ograniczenie przestrzeni dla samochodów mogłoby przenieść problem na ruch drogowy i zwiększyć zatory w tej części miasta.
W swoim piśmie Prendke pyta również, jakie przeszkody techniczne, organizacyjne lub związane z istniejącą organizacją ruchu uniemożliwiają w tej chwili wprowadzenie takiej zmiany.
Prezydent nie odpowiedział jeszcze na interpelację.

1 godzina temu












