Trasa Zwierzyniecka i Pychowicka: czasowe uciążliwości w budowie, bez przekroczeń norma jakości powietrza po uruchomieniu

2 godzin temu

Budowa Trasy Zwierzynieckiej i Pychowickiej będzie wiązać się z czasowym pogorszeniem jakości powietrza w sąsiedztwie prowadzonych robót, jednak według raportu oddziaływania na środowisko po zakończeniu inwestycji nie powinno dojść do przekroczeń dopuszczalnych standardów poza pasem drogowym. Autorzy dokumentu wskazują, iż największe uciążliwości mają wystąpić na etapie realizacji, natomiast w fazie eksploatacji projektowana trasa została oceniona jako mieszcząca się w obowiązujących wymaganiach.

Powietrze w tej części Krakowa już dziś jest pod presją

Raport przypomina, iż inwestycja będzie realizowana na obszarze, gdzie jakość powietrza już w tej chwili pozostaje istotnym problemem. Na potrzeby modelu obliczeniowego przyjęto uśrednione tło zanieczyszczeń wskazane przez GIOŚ: 26 µg/mł dla dwutlenku azotu, 31 µg/mł dla pyłu PM10 oraz 19 µg/mł dla pyłu PM2,5. W dokumencie podkreślono, iż to właśnie pył PM2,5 jest szczególnie istotny, ponieważ jego średnie stężenie znajduje się zaledwie 1 µg/mł poniżej poziomu dopuszczalnego.

Największe oddziaływanie przewidziano na etapie budowy

Jak wynika z raportu, w fazie realizacji źródłem emisji do powietrza będą przede wszystkim maszyny budowlane, transport ciężarowy, prace ziemne oraz przewóz materiałów sypkich. Dokument wskazuje, iż zanieczyszczenia będą pochodzić głównie ze spalania oleju napędowego przez ciężki sprzęt, a dodatkowym źródłem uciążliwości będzie pylenie wtórne związane z ruchem pojazdów po nieutwardzonym podłożu i robotami ziemnymi. Jednocześnie zaznaczono, iż oddziaływanie to będzie miało charakter lokalny, czasowy i niezorganizowany, ograniczony do okresu prowadzenia prac.

Raport ocenia jednak, iż choćby w okresie budowy nie powinno dojść do zagrożenia zdrowia ludzi przebywających poza terenem robót. Wprost wskazano, iż ewentualne zapylenie ma być ograniczane przez zraszanie powierzchni pylących, a utrzymanie emisji na możliwie niskim poziomie ma zapewnić dobry stan techniczny maszyn, racjonalne wykorzystywanie sprzętu oraz adekwatna organizacja prac.

Środki ograniczające mają zmniejszyć emisję pyłu i spalin

Wśród działań minimalizujących wymieniono korzystanie z pojazdów sprawnych technicznie i adekwatnie konserwowanych, stosowanie sprzętu o niskiej emisji spalin, eliminowanie zbędnych przejazdów oraz przykrywanie plandekami skrzyń ładunkowych samochodów przewożących materiały sypkie. Raport wskazuje także na potrzebę ograniczania pylenia i prowadzenia robót w sposób uporządkowany, tak by emisje z placu budowy nie wykraczały ponad poziom niezbędny dla realizacji przedsięwzięcia.

Po oddaniu trasy do użytku normy mają być dotrzymane

Najważniejszy wniosek z punktu widzenia mieszkańców dotyczy fazy eksploatacji. Analiza objęła m.in. pył PM2,5, pył PM10, dwutlenek siarki, tlenki azotu jako NO2, tlenek węgla, amoniak, benzen, ołów oraz węglowodory aromatyczne i alifatyczne. Obliczenia wykonano dla roku 2030, czyli roku planowanego oddania inwestycji do użytku, oraz dla roku 2040. Przyjęto przy tym prognozowane natężenia ruchu, dane meteorologiczne ze stacji Kraków oraz tło zanieczyszczeń określone przez GIOŚ.

Jak podkreślono w raporcie, ocenie poddano stężenia poza pasem drogowym, zgodnie z zasadą, iż eksploatacja drogi nie może powodować przekroczeń standardów jakości środowiska poza terenem pozostającym w dyspozycji zarządcy. W przedstawionych wynikach dla analizowanych receptorów wskazano, iż wymagania są spełnione, a maksymalne wartości stężeń średniorocznych pozostają poniżej poziomów dopuszczalnych.

Raport: budowa będzie uciążliwa, ale efekt końcowy ma uporządkować ruch

Autorzy dokumentu zaznaczają, iż emisje w fazie realizacji są nieuniknione przy tego typu inwestycjach, ale mają charakter przejściowy. Jednocześnie raport wskazuje, iż po oddaniu drogi do użytkowania uciążliwości te mają zostać zrekompensowane przez wyprowadzenie części ruchu z intensywnie zabudowanych terenów miasta. To właśnie ten element stanowi zasadniczy argument przemawiający za tym, iż inwestycja — mimo czasowych utrudnień podczas budowy — w dłuższej perspektywie nie powinna pogorszyć jakości powietrza w sposób powodujący przekroczenie norm środowiskowych.

(ML)

Idź do oryginalnego materiału