Trener Korony zadowolony z występu kadrowiczów

1 godzina temu
Zdjęcie: Zieliński: dla mnie jako trenera to jest porażka


W rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy trwa przerwa reprezentacyjna. Piłkarze Korony nie marnują jednak czasu i pilnie trenują. W sobotę, w Książenicach czeka ich sparing z Legią Warszawa.

Kadra jest niekompletna, gdyż kilku zawodników występuje w kadrach swoich zespołów.

Daniel Bąk z Korony Kielce zadebiutował w młodzieżowej reprezentacji Polski i strzelił gola. 20-letni napastnik zagrał w meczu eliminacji mistrzostw Europy, w którym drużyna narodowa prowadzona przez Jerzego Brzęczka, wygrała w Katowicach ze Szwecją 3:0 (1:0).

Napastnik wszedł na boisko w 60. minucie, by w 91. ustalić wynik spotkania.

Ondřej Lingr wystąpił w reprezentacji Czech w meczu z Anglią. 27-letni pomocnik grał od 45. minuty.

W spotkaniach Ligi Narodów z Łotwą i Czarnogórą zagrał reprezentant Cypru Konstantinos Sotiriou. Z kolei cały pojedynek na ławce rezerwowych w zespole z Półwyspu Bałkańskiego przesiedział inny piłkarz klubu ze Ściegiennego, Slobodan Rubežić.

Z występów swoich zawodników zadowolony jest trener Korony Jacek Zieliński.

– Cieszę się, iż Konstantinos zagrał w obu meczach przez pełne 90 minut. Teraz będzie pauzował za nadmiar żółtych kartek. „Rubi” (Slobodan Rubežić – red.) jest na razie na ławce rezerwowych, Ondřej wystąpił z Anglią i dał bardzo dobrą zmianę. Osobiście oglądaliśmy występ Daniela Bąka. Szkoda, iż Kamil (Jakubczyk – red.) nie załapał się do meczowego składu. Mam nadzieję, iż z Włochami wystąpią już obaj nasi zawodnicy. Bardzo dobrą zmianę okraszoną bramką, dał Daniel, a mógł pokusić się o następnego gola – ocenił.

Kolejne szanse na występ zawodników Korony w reprezentacjach już w piątek (2 października). W spotkaniach Ligi Narodów Cypr zagra z Armenią, a Łotwa z Czarnogórą.

Z kolei młodzieżowa reprezentacja Polski swój mecz rozegra w poniedziałek (5 października). Przeciwnikiem Polaków będą Włosi i liczymy, iż w biało-czerwonych barwach znów wystąpi Jakub Bąk, a w kadrze zagra także Kamil Jakubczyk.


Idź do oryginalnego materiału