Trener Lecha Poznań zadowolony z postawy swoich podopiecznych. "Poradziliśmy sobie w trudnym momencie"

roosevelta81.pl 10 godzin temu
Zdjęcie: Fredriksen


Lech Poznań w meczu o Superpuchar Polski z Górnikiem Zabrze zdołał odrobić straty i zdobyć dwie kolejne bramki, które dały mistrzowi Polski ostateczny triumf. Po końcowym gwizdku sędziego zadowolenia z postawy swoich podopiecznych nie krył trener Kolejorza.

- Przed meczem mówiłem piłkarzom, iż zwykle sięgamy po trofea na koniec sezonu, więc fajnie byłoby zdobyć puchar już na jego początku. Cel został zrealizowany. Cieszy mnie zwycięstwo i nasza postawa na boisku. Oczywiście zawsze znajdą się elementy, które można i trzeba poprawić, zwłaszcza iż już we wtorek czeka nas kolejne starcie - mówi Niels Fredriksen, szkoleniowiec Lecha.

Duńczyk nie ukrywał, iż wyciągnął wniosku z zakończonego porażką meczu 1/4 finału STS Pucharu Polski z Górnikiem. - Pamiętaliśmy o naszym ostatnim starciu z Górnikiem w Pucharze Polski, porażce 1:4 z Cracovią czy poprzednim Superpucharze. Mieliśmy to z tyłu głowy i za wszelką cenę chcieliśmy zaprezentować się z lepszej strony. W tamtych meczach odstawaliśmy fizycznie, popełnialiśmy błędy w defensywie i brakowało nam kompaktowości. Dzisiaj zamierzaliśmy to zmienić i w razie potrzeby konsekwentnie bronić całym zespołem. Czasami trzeba zagrać głębiej, więc w ujęciu całościowym jestem zadowolony z naszej organizacji. Z drugiej strony musimy wymagać od siebie więcej jakości w operowaniu piłką. Cieszy mnie również to, jak zrealizowaliśmy założenia taktyczne - przyznaje trener poznańskiej drużyny.

Fredriksen był zadowolony z realizacji założeń taktycznych przez zawodników Lecha. - Poradziliśmy sobie w trudnym momencie i po raz kolejny zdołaliśmy odrobić straty. Mamy w szatni zawodników, którzy nie wpadają w panikę. Doskonale wiedzą, co należy zrobić, aby odwrócić losy spotkania, i wierzą w pracę, którą wykonują na treningach. Lech Poznań chce budować drużynę silną mentalnie, co zresztą widać na boisku. Czasami mecze wygrywa się właśnie w głowach. Zawsze oczekuję od moich zawodników odpowiedniej reakcji na stratę gola. Dzisiaj zrobili to sami, nie musiałem choćby zabierać głosu - puentuje opiekun mistrza Polski.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału