Trener Michal Gasparik zachwycony dopingiem podczas meczu z Fenerbahce. "To, co działo się w trakcie tego meczu, było chyba jeszcze lepsze"

roosevelta81.pl 4 tygodni temu
Zdjęcie: 120-20260729-gornik-fener


Górnik Zabrze zawiesił Fenerbahce Stambuł poprzeczkę bardzo wysoko w rewanżowym meczu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Wicemistrz Turcji, który był uznawany za zdecydowanego faworyta tej rywalizacji długimi fragmentami był zepchnięty do głębokiej defensywy, a Trójkolorowych niósł fantastyczny doping 28 499 kibiców zgromadzonych na trybunach Areny Zabrze.

Pojedynek z Fenerbahce przy Roosevelta miał zupełnie inne mecze niż ten w Stambule. Od pierwszego gwizdka sędziego inicjatywę na boisku przejęła drużyna Górnika, która grała agresywnym pressingiem i nie odstawiała nogi w stykowych sytuacjach, co sprawiało piłkarzom znad Bosforu nie lada problem.

To jednak Turcy otworzyli wynik meczu, kiedy sędzia podyktował rzut karny za faul Lukasa Sadilka na Milanie Skriniarze, a "jedenastkę" na bramkę zamienił Anderson Talisca. Mimo to, iż na zegarze była wówczas dopiero 12. minuta meczu, a losy rywalizacji wydawały się być już ustawione - Zabrzanie nie zwiesili głów. Zareagowali z pasją i tuż przed przerwą doprowadzili do wyrównania.

- To wynika z faktu, iż staraliśmy się grać pressingiem. Wiedzieliśmy, iż musimy grać do przodu i zdobywać bramki, ale chłopaki na boisku sami wyczuli moment, w którym muszą pójść do ataku. Bardzo gwałtownie wznawiali stałe fragmenty, rozmontowali defensywę Fenerbahce, do tego doszedł fantastyczny doping, który niósł tę drużynę - ocenia Michal Gasparik, trener Górnika.

Słowacki szkoleniowiec cieszył się z wylosowania Fenerbahce, bo miał już okazję rywalizować z drużyną ze Stambułu i sentymentem wspominał atmosferę na Fenerbahce Sukru Saracoglu. To jednak doping, który niemal uniósł Arenę Zabrze w doliczonym czasie pierwszej połowy skradł serce trenera wicemistrza Polski.

- To, co działo się na naszym stadionie przez te ostatnie dziesięć minut pierwszej połowy, było naprawdę wyjątkowe. Mówiłem wcześniej, iż na stadionie Fenerbahce panuje jedna z najlepszych piłkarskich atmosfer na świecie, bo to potężny obiekt i robi to ogromne wrażenie. Ale muszę przyznać, iż to, co działo się w trakcie tego meczu u nas, było chyba jeszcze lepsze - kiwa głową z uznaniem szkoleniowiec 14-krotnych mistrzów Polski.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału