- Zdecydowaliśmy się grać bardziej bezpośrednio i niską obroną z wyjściem szybkim atakiem. Cieszę się bardzo, iż byliśmy zdyscyplinowani i wygraliśmy bardzo trudne spotkanie - podkreślił trener Wisły Mariusz Misiura.
Wyraził ogromny szacunek i podziękowania dla drużyny za to, jak zareagowała na ostatnią porażkę.
- Dzisiaj mnie to bardzo cieszyło, iż małe rzeczy nas cieszyły. Cieszyliśmy się, iż zablokowaliśmy dośrodkowanie, wyblokowaliśmy stały fragment gry, wygraliśmy aut czy rzut rożny. Naszym celem było karmić się małymi rzeczami, żeby sumą tych małych rzeczy wygrać - dodał Misura.
Dziękował także sztabowi za fantastyczne przygotowanie drużyny do meczu w Krakowie.
- W pierwszej połowie mecz był bardzo zamknięty, z taką naszą sytuacją Marcina Kamińskiego po stałym fragmencie gry. W drugiej połowie mimo bardzo dużego posiadania piłki przez Cracovię, dośrodkowań, to wydaje mi się, iż byliśmy skuteczni w działaniach w niskiej obronie i wierzę, iż wygraliśmy zasłużenie. Nie zawsze wygrywa drużyna, która stworzy więcej sytuacji - zaznaczył Misiura.
Wisła po meczu w Krakowie zajmowała 6. miejsce w tabeli z przewagą siedmiu punktów nad strefą spadkową. Kolejny mecz Nafciarze rozegrają 21 marca o godz. 20:15 w Białymstoku z Jagiellonią.















