Do przerwy gospodarze prowadzili po bramce Rafała Adamskiego (23. minuta). W 73. minucie wyrównał Wiktor Nowak, ale 10 minut później zwycięską bramkę dla Legii zdobył Kacper Chodyna. Była to trzecia porażka z rzędu zespołu z Płocka.
Co po meczu powiedział Mariusz Misiura, szkoleniowiec Wisły Płock?
- Gratuluję trenerowi Papszunowi i drużynie Legii zdobycia trzech punktów. Gratuluję mojej drużynie za odwagę, jaką pokazaliśmy w Warszawie. Uważam, iż patrząc na przebieg meczu, był to z mojej perspektywy nasz najlepszy mecz z piłką - mówił szkoleniowiec Nafciarzy.
Podkreślił, iż Wisła prowadziła grę na połowie przeciwnika przez większą część meczu, miała więcej strzałów, dośrodkowań i stworzonych sytuacji.
- To napawa mnie powodem do dumy. Jestem szczęśliwy i dumny, iż stanowię część drużyny przez duże „D” - Wisły Płock. Bardzo dziękuję dużej liczbie kibiców, którzy przyjechali z nami. Zdaję sobie sprawę, iż bardzo chcieli dziś wygrać, więc mam nadzieję, iż zrobimy to już w najbliższy tydzień z Zagłębiem Lubin - dodał Mariusz Misiura.
Po meczu w szatni bramkarz Wisły Rafał Leszczyński przepraszał, powiedział, iż bierze tę porażkę na siebie.
- Ja się z tym absolutnie nie zgadzam, bo tworzymy wszyscy dużą jedność, jedną grupę. Przegrywamy, wygrywamy wszyscy razem i niejednokrotnie Rafał nas wybraniał z niesamowitych sytuacji, a błędy przydarzają się każdemu. Bardzo dziękuję każdemu zawodnikowi i jeszcze raz gratuluję pokazania bardzo dobrej twarzy w tym meczu - podkreślił trener Wisły.
Przed niedzielnymi meczami Wisła Płock zajmowała czwarte miejsce w tabeli, a Zagłębie Lubin - szóste. Właśnie z tą drużyną Nafciarze zagrają w następnej kolejce na wyjeździe (2 marca o godz. 19:00).














![Korona Kielce - Lech Poznań. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000MDAS6SO3BF5GW-C461.jpg)
