Wisła Płock w meczu z Górnikiem Zabrze długo była schowana za podwójną gardą i wydawało się, iż powtórzyć może się scenariusz z pojedynków z Zagłębiem Lubin, gdzie rywal zaatakował i wykorzystał swoje szanse. Tym razem jednak los uśmiechnął się do piłkarzy Trójkolorowych, którzy szczęściu pomogli wykorzystując moment zrywu Nafciarzy.
- Rozpoczęliśmy sezon od zwycięstwa i bardzo chcieliśmy zakończyć ten mecz ze zwycięstwem. Bardzo żałuję, iż sytuacji, które sobie stworzyliśmy, nie udało się wykorzystać, bo na pewno chcieliśmy się lepiej pożegnać z kibicami. Dziękuję kibicom za ten sezon i za wsparcie w jego trakcie. Górnikowi gratuluję trzech punktów - mówi Mariusz Misiura, trener Wisły.
Szkoleniowiec płockiej drużyny po końcowym gwizdku sędziego tłumaczył swoją koncepcję na mecz z zespołem trenera Michala Gasparika. - Myślę, iż to jak ten mecz wyglądał było konsekwencją ostatnich wyników, gdzie chcieliśmy zagrać troszeczkę wyżej, bardziej otwarcie, wyższym pressingiem, co kończyło się to szybką utratą bramek Pogonią czy Motorem. Powiedzieliśmy sobie szczerze, iż naszą siłą jest kolektyw, gra w niskiej obronie, konsekwencja, szukanie swoich szybkich ataków - wyjaśnia opiekun Nafciarzy.
- Zdając sobie sprawę, iż Górnik też ma dużą jakość, zawodników, którzy bardzo dobrze biegają, chcieliśmy się im przeciwstawić. Patrząc przez pryzmat tego meczu, na pierwszą sytuację, może pół-sytuację Łukasza Sekulskiego, czekaliśmy sporo czasu. Później mieliśmy sytuację "Pomorka", dalej okazję Janisa... Kluczem do zwycięstwa w takich meczach jest to, iż musisz strzelić w takiej sytuacji. o ile nie strzelasz, konsekwencją tego masz sytuację przeciwnika jeden na jeden, który ją wykorzystuje... Wygrywa pojedynek jeden na jeden, zagrywa, strzela po długim rogu i jakością indywidualną przesądza o losach meczu - opisuje Misiura.
- Patrząc na samą strategię meczu i to, jak się ten mecz układał, pewnie gdybyśmy wykorzystali jedną z tych dwóch sytuacji, to byśmy tutaj byli szczęśliwi i zadowoleni. Tak by pewnie było, no ale tak niestety nie jest - bezradnie rozkłada ręce trener z Orlen Stadion.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl



![Deszcz nie przeszkodził biegaczom na VII Biegu Pamięci Rektora Komornickiego [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/05/VII-Bieg-Komornickiego-fot.-Artur-Gawle0011.jpg)







