Zajmująca 11. miejsce w tabeli Wisła liczyła na punkty z przedostatnim w stawce beniaminkiem, ale to gospodarze uzyskali prowadzenie w 34. minucie, a w drugiej połowie dołożyli jeszcze dwa gole.
Wieczysta - Wisła 3:0 (1:0)
- Zagraliśmy najsłabsze spotkanie w tej rundzie. Zasłużona wygrana Wieczystej. Graliśmy, w szczególności w pierwszej połowie, wolno, nieagresywnie, niedokładnie - bez ogródek ocenił trener Wisły Adam Majewski.
Jego zdaniem był tylko jeden, jedyny moment, szansa na bramkę, przy piątkowej słabości Nafciarzy.
– Przy stanie 0:1 sytuację miał Said Hamulić. Być może gdyby ją wykorzystał, to coś by z tego było. To była nasza jedyna sytuacja. Słaby mecz. Musimy wyciągnąć wnioski, żeby w kolejnym spotkaniu z Radomiakiem zaprezentować się zdecydowanie lepiej. Dzisiaj nie było tak naprawdę czego oglądać - dodał szkoleniowiec z Płocka.
Ekstraklasa. Do Płocka przyjedzie Radomiak
W zupełnie innym nastroju był trener Wieczystej Florentin Petre.
- To był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu, mamy trzy punkty. To jest właśnie nasza praca. Przez ostatnie trzy tygodnie trenowaliśmy bardzo ciężko i to przyniosło rezultaty. To prezent dla właścicieli klubu i nas samych, bo to pokazało, iż ta praca ma sens. Te trzy punkty są dla nas jak tlen - mówił Petre.
Dodał, iż jego zespół złapał kontakt punkowy chce wygrywać, a wygrana z Wisłą Płock to pierwszy krok w tym kierunku.
W kolejnym meczu ekstraklasy Wisła Płock powalczy o 3 punkty z Radomiakiem. Mecz zaplanowano w Płocku w poniedziałek 19 października o godz. 19:00.
















