Triumf Hiszpanii, Mbappe królem strzelców. Podsumowanie MŚ 2026

18 godzin temu

Piłkarska reprezentacja Hiszpanii po raz drugi zdobyła mistrzostwo świata. W finale pokonała broniącą tytułu Argentynę 1:0 po dogrywce. Królem strzelców został Francuz Kylian Mbappe, który strzelił 10 goli. Dzień wcześniej jego zespół przegrał mecz o trzecie miejsce z Anglią 4:6.

Przesądził gol w dogrywce

Po raz pierwszy w historii w finale mundialu spotkały się aktualny mistrz Europy z aktualnym mistrzem świata, jednocześnie triumfatorem Copa America. O wygranej Hiszpanii zdecydował gol Ferrana Torresa w 106. minucie.

- Powinniśmy być bardziej skuteczni pod bramką, ale to finał mistrzostw świata i wiedzieliśmy, iż będziemy musieli cierpieć, iż nic nie przyjdzie łatwo. Ci zawodnicy mają wyjątkowy potencjał i talent. To zaszczyt im towarzyszyć. Jestem bardzo wzruszony. Każdy z nich dawał z siebie wszystko - powiedział selekcjoner Hiszpanii Luis de la Fuente.

- Hiszpanie byli od nas lepsi, wygrali zasłużenie, muszę się z tym zgodzić, taka jest prawda. Ale będę pielęgnował w pamięci to, co osiągnęli moi piłkarze i wartość tego, iż dotarliśmy tak daleko. Myślę, iż dopiero po jakimś czasie to docenimy - ocenił trener Argentyny Lionel Scaloni.

Finał, oglądany z trybun m.in. przez prezydenta USA Donalda Trumpa i jego żonę Melanię, rozpoczął się od hymnu Stanów Zjednoczonych, odśpiewanego przez Jennifer Hudson.

Amerykański przywódca, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, wraz z szefem FIFA Giannim Infantino wręczyli po finale zwycięskiej drużynie główne trofeum - Puchar Świata.

Natomiast jeszcze przed rozpoczęciem spotkania krótkie przemówienie wygłosił Tom Cruise. - Futbol łączy ludzi. Zamienia nieznajomych w przyjaciół i przypomina nam, co mamy ze sobą wspólnego - powiedział słynny aktor.

Na trybunach pojawiło się wiele innych gwiazd światowej rozrywki, m.in. legenda rocka Mick Jagger, aktorzy Matt Damon, Will Ferrell i Adrien Brody. Spotkanie oglądał na żywo również kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski, od niedawna piłkarz Chicago Fire.

Powtórka sprzed 16 lat

Hiszpania, która z 38 wygranymi meczami z rzędu została rekordzistą, drugi raz wystąpiła w finale MŚ i ponownie cieszyła się z sukcesu. W 2010 roku wygrała również po dogrywce 1:0 - wówczas z Holandią.

Mbappe natomiast jest pierwszym piłkarzem, który dwukrotnie został królem strzelców mistrzostw świata. Po Złotego Buta sięgnął również w mundialu w Katarze w 2022 roku. Wtedy triumf w klasyfikacji najskuteczniejszych dało mu osiem trafień.

Teraz o dwa gole wyprzedził Argentyńczyka Lionela Messiego. 39-latek teoretycznie mógł odrobić stratę w finale, ale jego zespół nie oddał w nim choćby jednego celnego strzału.

Hiszpania na mundialu imponowała grą w obronie. W ośmiu meczach straciła tylko jedną bramkę - w 1/4 finału, gdy pokonała Belgię 2:1.

Cristiano Ronaldo przeszedł do historii

W zakończonych mistrzostwach do historii przeszedł Cristiano Ronaldo. 41-letni Portugalczyk jest jedynym piłkarzem, który zdobył przynajmniej jednego gola w sześciu edycjach mundialu.

Ronaldo i Messi natomiast jako jedyni wystąpili w sześciu edycjach mistrzostw świata. Obaj zadebiutowali w 2006 roku i wzięli udział w każdym kolejnym turnieju, wliczając ten zakończony w niedzielę.

W 23 dotychczasowych turniejach finałowych piłkarskich mistrzostw świata 13 razy triumfowały drużyny z Europy, a 10-krotnie z Ameryki Południowej. Tylko reprezentacje z tych dwóch kontynentów zdobyły to najważniejsze międzynarodowe trofeum.

Tegoroczne mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku były pierwszymi organizowanymi przez trzy kraje i z udziałem 48 reprezentacji, trwały rekordowe 39 dni, a do wyłonienia triumfatora potrzebne były aż 104 spotkania.

Kolejny turniej odbędzie się w 2030 roku, a jego gospodarzami będą Hiszpania, Portugalia i Maroko, choć pierwsze trzy mecze zostaną rozegrane w Ameryce Płd. - w Urugwaju, Argentynie i Paragwaju, dla uczczenia setnej rocznicy pierwszego mundialu w historii.

Idź do oryginalnego materiału