Troje Polaków z awansem do trzeciej rundy US Open

3 godzin temu

To był zdecypolski czwartek na kortach wielkoszlemowego US Open rozgrywanego w Nowym Jorku. Zgodnie z planem awans do 3. rundy zanotowały Iga Świątek i Magdalena Fręch. Sensacyjnie w tej fazie wystąpi także Kamil Majchrzak, który pokonał w pięciu setach zdecydowanie wyżej notowanego Rosjanina Karena Chaczanowa.

Iga Świątek

Rozstawiona z numerem 2 Iga Świątek wygrała w czwartek z Holenderką Suzan Lamens 6:1, 4:6, 6:4. Spotkanie trwało dwie godziny i sześć minut.

26-letnia Lamens w światowym rankingu zajmuje 66. miejsce. W Wielkim Szlemie nigdy nie przebrnęła drugiej rundy. To było ich pierwsze spotkanie.

W pierwszej rundzie po równo godzinie Świątek pokonała Kolumbijkę Emilianę Arango 6:1, 6:2. Kiedy wygrała pierwszego seta z Lamens 6:1 w 30 minut, można się było zastanawiać, czy Holenderka zdoła utrzymać się w grze dłużej niż Arango.

Druga partia miała jednak zaskakujący przebieg. Zaczęła się zgodnie z planem, bo Polka prowadziła 2:1 z przełamaniem. Lamens natychmiast odrobiła jednak stratę, a później dotrzymywała kroku sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej.

Świątek ponownie przełamała rywalkę w siódmym gemie i objęła prowadzenie 4:3, ale zamknąć seta nie zdołała. To Holenderka wygrała trzy kolejne gemy i wyrównała stan meczu.
Set trzeci wyrównany był tylko na początku. Od stanu 1:1 Świątek wygrała trzy kolejne gemy. Komfortowe prowadzenie 4:1 nieco zmalało, bo Lamens odrobiła jedno przełamanie, jednak na więcej Polka jej nie pozwoliła. Utrzymując serwis wygrała spotkanie.

Kolejną rywalką 24-latki z Raszyna będzie w sobotę Anna Kalinska. Rozstawiona z numerem 29. Rosjanka pokonała reprezentująca Kazachstan Julię Putincewą 6:1, 7:5. Bilans Świątek z Kalinską to 1-1.

Iga Świątek (Polska, 2) - Suzan Lamens (Holandia) 6:1, 4:6, 6:4.

Magdalena Fręch

Po raz pierwszy a karierze do trzeciej rundy wielkoszlemowego US Open awansowała Magdalena Fręch. Rozstawiona z numerem 28. polska tenisistka wygrała z Amerykanką Peyton Stearns 6:7 (6-8), 6:3. 6:2. Spotkanie trwało dwie godziny i 40 minut.

Stearns w światowym rankingu zajmuje 53. miejsce, ale wiosną była w trzeciej dziesiątce. W 2023 roku grała w US Open w 1/8 finału, a w dodatku była górą w dwóch wcześniejszych meczach z Fręch.

Również początek czwartkowego spotkania zwiastował kolejny sukces Amerykanki. W pierwszym secie prowadziła już 5:2. Fręch zdołała doprowadzić do tie-breaka i wygrywała w nim 4-2, ale ostatecznie partia padła łupem Stearns.

Choć pierwszego seta Fręch przegrała, to pokazała, iż jeżeli poprawi nieco grę, to jest w stanie walczyć o zwycięstwo. I poprawa rzeczywiście nastąpiła. Drugiego seta to Polka zaczęła od prowadzenia 4:1. Stearns niebezpiecznie zbliżyła się na 3:4, ale na więcej Fręch jej nie pozwoliła i wyrównała stan meczu.

Trzecią partię 27-letnia łodzianka zaczęła wręcz koncertowo. Wygrała pięć pierwszych gemów i znalazła się o krok od awansu. Zryw rywalki, która zmniejszyła stratę na 2:5, na kilka się zdał. Fręch przy własnym serwisie zamknęła spotkanie.

Kolejny mecz Polka rozegra w sobotę. Jej rywalką będzie albo rozstawiona z numerem trzecim Amerykanka Coco Gauff, albo Chorwatka Donna Vekic.

Magdalena Fręch (Polska, 28) - Peyton Stearns (USA) 6:7 (6-8), 6:3. 6:2.

Kamil Majchrzak

Kamil Majchrzak po raz pierwszy karierze pokonał zawodnika z najlepszej dziesiątki światowego rankingu. Wygrał z rozstawionym z numerem dziewiątym rosyjskim tenisistą Karenem Chaczanowem 2:6, 6:7 (4-7), 6:4, 7:5, 7:6 (10-5) w drugiej rundzie wielkoszlemowego US Open. Spotkanie trwało cztery godziny i 31 minut.

To było jego piąte spotkanie z Chaczanowem i pierwsza wygrana.

Początek meczu nie zwiastował sukcesu Polaka. Przełamany został już w gemie otwarcia, ponownie w siódmym gemie i gładko przegrał pierwszego seta.

Choć drugą partię Majchrzak też przegrał, to jej obraz był już zupełnie inny. To Polak zaczął ją od prowadzenia 3:0. Chaczanow w końcu jednak odrobił stratę doprowadzając do remisu 4:4 i ostatecznie potrzebny był tie-break. W nim Rosjanin gwałtownie przejął inicjatywę, do końca kontrolował sytuację i do zwycięstwa potrzebował już tylko seta.

29-letni Chaczanow, rówieśnik Majchrzaka, w dorobku ma siedem tytułów w turniejach rangi ATP, a w US Open najlepszy wynik osiągnął w 2022 roku, kiedy dotarł do półfinału. Na koncie ma też półfinał Australian Open 2023. Na igrzyskach w Tokio w 2021 roku zdobył srebrny medal, po porażce w meczu o złoto z Niemcem Alexandrem Zverevem. Domknąć czwartkowego spotkania jednak nie zdołał.

W trzecim secie o wygranej Majchrzaka zadecydowała jedyne przełamanie w trzecim gemie. Sytuacja powtórzyła się w czwartej partii, w której Polak przełamał rywala w jedenastym gemie.

Niezwykle dramatyczny był decydujący set. Majchrzak przegrywał w nim już 2:5. W kolejnym gemie, przy własnym serwisie, Polak obronił trzy piłki meczowe. Następnie, dość gładko, odrobił stratę przełamania, a kilka minut później doprowadził do 5:5.

Bardzo długi, aż 18-punktowy, był gem dwunasty. Majchrzak serwował w nim, aby doprowadzić do super tie-breaka. Piotrkowianin dopiął swego, broniąc dwie kolejne piłki meczowe.

Super tie-break rozgrywany jest do dziesięciu punktów. Majchrzak gwałtownie objął w nim prowadzenie 4-1. Do końca utrzymał przewagę i mógł cieszyć się z drugiego w karierze awansu do trzeciej rundy US Open.

W sobotę rywalem Polaka będzie Leandro Riedi. Szwajcar, który do turnieju głównego dostał się przez kwalifikacje, również sprawił w czwartek niespodziankę. Pokonał rozstawionego z numerem 19. Argentyńczyka Francisco Cerundolo 3:6, 4:6, 6:4, 6:4, 6:2.
23-letni Riedi w światowym rankingu zajmuje 435. miejsce, ale to efekt kontuzji. Rok temu notowany był na 117. pozycji, najwyższej w karierze. W tym roku w Nowym Jorku pierwszy raz udało mu się wygrać mecz w turnieju wielkoszlemowym.

Kamil Majchrzak (Polska) - Karen Chaczanow (Rosja, 9) 2:6, 6:7 (4-7), 6:4, 7:5, 7:6 (10-5).

Czytaj też: Iga Świątek wygrała w 1. rundzie turnieju US Open

Idź do oryginalnego materiału