Trójkolorowy puchar: Finały bez happy end'u...

roosevelta81.pl 22 godzin temu
Zdjęcie: puchar polski



W finale Pucharu Polski, Górnik w sobotę zagra po raz 14 w swojej historii. Siedem z tych finałów przegrał, sześć wygrał - bilans, który aż prosi się o wyrównanie. Zanim jednak Trójkolorowych znów wyjdą na murawę, warto poznać historię porażek w finałach batalii o puchar kraju.

1955/56 - Legia Warszawa vs Górnik Zabrze 3:0
56' Edmund Kowal
59' Lucjan Brychczy
70' Marceli Strzykalski

Finał rozegrany na Stadionie Dziesięciolecia miał bardzo nierówny przebieg i długo nie spełniał oczekiwań kibiców. Pierwsza połowa była chaotyczna, pełna nerwowości i niedokładności z obu stron, choć to Górnik częściej zmuszony był do gry w defensywie i przerywania ataków rywala. Po przerwie przewaga Legii zaczęła być coraz wyraźniejsza. Warszawianie stopniowo przejmowali kontrolę nad meczem, a Górnik nie potrafił odpowiedzieć ani organizacją gry, ani skutecznością w ofensywie. W końcówce stołeczny zespół potwierdziła swoj dominację trzema bramkami - w tym jedną z rzutu karnego - całkowicie rozbijając zabrzan.


1956/57 - ŁKS Łódź vs Górnik Zabrze 2:1
21' Stanisław Baran
66' Kazimierz Kowalec
70' Ernest Pohl

Finał był jednym z tych spotkań, które nie zachwyciły poziomem piłkarskim. Od początku widoczna była nerwowość i chaos w grze obu zespołów, szczególnie w ofensywie. Górnik rozpoczął obiecująco, próbując narzucić tempo, ale gwałtownie stracił kontrolę nad wydarzeniami na boisku. ŁKS grał cierpliwie i wykorzystywał błędy przeciwnika, zwłaszcza w kluczowych momentach pod bramką. Górnik zdobył gola kontaktowego i na chwilę wrócił do gry, jednak jego ataki pozostawały chaotyczne i mało precyzyjne. W końcówce zabrakło jakości, by doprowadzić do wyrównania.


1961/62 - Zagłębie Sosnowiec vs Górnik Zabrze 2:1
15' Zbigniew Myga
55' Ginter Piecyk
75' Ernest Pohl

Finał rozegrany na Stadionie Śląskim od początku układał się pod dyktando sosnowiczan. Zagłębie grało odważniej i szybciej, przejmując inicjatywę już w pierwszych minutach. Efektem tej przewagi była bramka zdobyta po dośrodkowaniu i celnym strzale głową. Górnik w pierwszej połowie miał duże problemy z kreowaniem sytuacji, podczas gdy rywale regularnie zagrażali jego bramce - trafiali w słupek i poprzeczkę, a tylko ofiarna defensywa zapobiegła wyższej stracie. Po przerwie zabrzanie ruszyli do ataku i zaczęli grać odważniej, jednak brakowało im skuteczności. Zagłębie wykorzystało zamieszanie podbramkowe i podwyższyło prowadzenie. Kontaktowy gol dał jeszcze nadzieję, ale mimo naporu w końcówce Górnik nie zdołał doprowadzić do wyrównania.


1965/66 - Legia Warszawa vs Górnik Zabrze 2:1 po dogrywce
36' Lucjan Brychczy
57' Rainer Kuchta
120' Bernard Blau

Ten finał był jednym z bardziej wyrównanych, ale jednocześnie mało efektownych spotkań. Obie drużyny miały problemy z płynnością gry, a tempo często spadało przez niedokładności i walkę w środku pola. Górnik nie potrafił w pełni narzucić swojego stylu. Legia była bardziej uporządkowana i konsekwentna. Spotkanie długo pozostawało nierozstrzygnięte, a o wyniku musiała zdecydować dogrywka. Tam warszawianie zdobyli decydującego gola, wykorzystując moment dekoncentracji zabrzan.


1985/86 - GKS Katowice vs Górnik Zabrze 4:1
23' Jan Furtok
28' Jan Furtok
48' Ryszard Komornicki
85' Marek Koniarek
87' Jan Furtok

Finał przeszedł do historii jako ogromna niespodzianka, którą miało okazję oglądać prawie 60 tysięcy widzów. Górnik przystępował do meczu w roli faworyta tuż po zdobyciu tytułu mistrza krajowego, jednak od pierwszych minut był zaskakiwany przez bardzo dobrze zorganizowany GKS Katowice. Rywale grali odważnie, gwałtownie przechodzili do ataku i wykorzystywali błędy defensywy zabrzan. Katowiczanie zdobywali kolejne bramki po kontratakach, którymi legenda Gieksy wywalczyła sobie powołanie na mundial, a Górnik - mimo prób - nie potrafił złapać rytmu gry. choćby momenty lepszej gry nie wystarczyły, by odwrócić losy spotkania.


1991/92 - Miedź Legnica vs Górnik Zabrze 1:1, karne 4:3
9' Piotr Jegor
79' Dariusz Baziuk

Jedna z największych sensacji w historii rozgrywek i kolejne starcie "Dawida" z "Goliatem". Droga do finału była pełna niespodzianek - Legia przegrała z drugoligową Stalą Rzeszów, a sami zabrzanie spotkali się w decydującym pojedynku z legniczanami, którzy także reprezentowali niższy poziom rozgrywkowy. Górnik rozpoczął bardzo dobrze i gwałtownie objął prowadzenie po bramce z rzutu wolnego, kontrolując przebieg meczu przez dłuższy czas. Brak drugiej bramki okazał się jednak kluczowy, Miedź stopniowo zaczęła dochodzić do głosu i doprowadziła do wyrównania pięknym wolejem Baziuka. Kopciuszkowi z dolnośląskiego z trudem udało się przetrwać nawałnicę faworytów w dogrywce i o wszystkim zdecydowały rzuty karne, w których więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy z Legnicy.

Pełny mecz z komentarzem Edwarda Durdy i Jacka Laskowskiego można obejrzeć poniżej:


2000/01 - Górnik Zabrze vs Polonia Warszawa 3:4 w dwumeczu
Dwumecz finałowy był bardzo wyrównany i obfitował w sytuacje bramkowe po obu stronach. W pierwszym spotkaniu w Zabrzu długo utrzymywał się remisowy przebieg, choć oba zespoły tworzyły okazje. W końcówce pierwszej połowy Polonia objęła prowadzenie. Po przerwie Górnik wyrównał z rzutu karnego, jednak nie utrzymał wyniku i przegrał 1:2. W rewanżu w Warszawie zabrzanie dwukrotnie obejmowali prowadzenie i byli blisko odrobienia strat, jednak rywale za każdym razem odpowiadali. Remis 2:2 dał Polonii końcowy triumf.

Górnik Zabrze - Polonia Warszawa 1:2
43' Arkadiusz Bąk
54' Michał Probierz (karny)
67' Mariusz Pawlak

Transmisja z pierwszego spotkania dostępna jest na platformie Youtube:

Rewanż:
Polonia Warszawa - Górnik Zabrze 2:2
71' Piotr Gierczak
34' Mariusz Pawlak (karny)
71' Piotr Gierczak
83' Arkadiusz Bąk


Trójkolorowi w sobotę wybiegną na murawę PGE Narodowego jako teoretyczni gospodarze, co może mieć symboliczne znaczenie - w historii przegranych finałów Pucharu Polski Górnik zawsze występował w roli gościa. Wyjątkiem był jedynie ostatni finał rozgrywany w formie dwumeczu. Czy to właśnie ten szczegół był dotąd "piętą achillesową" zabrzan w decydujących spotkaniach? Można tylko wierzyć, iż tak. Miejmy nadzieję, iż tym razem będzie inaczej i w weekendowy majowy wieczór piłkarze Górnika sięgną po siódmy w historii Puchar Polski, a nie dopiszą ósmego finału bez triumfu.

Foto: Łączy Nas Piłka
Video: VHS Retro Sport

Źródło: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału